Służby straciły z radaru rosyjskich szpiegów. "Wyszli z aresztu i zniknęli"

2 min. czytania
17.06.2024 10:28
Obserwuj nas na Google

Troje sabotażystów działających na zlecenie rosyjskich służb zniknęło z radaru służb. Artur M., Yaroslav B. oraz Maryia M., którzy mają uchylony areszt, unikają odbycia kary - czytamy w poniedziałkowym wydaniu dziennika "Rzeczpospolita".

Szpiedzy
fot. abw.gov.pl (zdjęcie poglądowe)

Szpiedzy na rzecz Rosji zniknęli z radaru służb. Wcześniej wyszli z aresztu

O sprawie pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita". W grudniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 14 z 16 oskarżonych obcokrajowców "za udział w przygotowywaniu akcji dywersyjnych i sabotażowych na terenie Polski". Grupą kierował zdalnie człowiek o pseudonimie "Andriej", najprawdopodobniej funkcjonariusz rosyjskiej FSB. Grupa miała obserwować lotniska, planować wysadzenie pociągów, a nawet zabójstwa. 

Jak wyjaśniono, "wszyscy - 13 Ukraińców, dwoje Białorusinów i jeden Rosjanin - przyznali się do winy i dobrowolne poddali karze". "Już na procesie dwóch z nich wycofało się z tego - ich proces będzie się toczył" - dodano. Ogłaszając wyroki skazujące trzem oskarżonym na najniższe kary, sąd uchylił im jednocześnie tymczasowy areszt. 

Redakcja poleca

"Okazuje się, że żadne z nich - Artur M., Yaroslav B. i Maryia M. - do dziś nie trafiło do więzienia" - czytamy. Jak ustaliła "Rz", Ukrainiec Yaroslav B. "zniknął z radarów służb", a "sąd wystawił za nim już w styczniu nakaz doprowadzenia do odbycia kary, a potem w kwietniu i maju - monity".

Sąd: wszyscy pozostali skazani odbywają kary

O nieletnim Arturze M. wiadomo natomiast, że ma zasądzony nakaz doprowadzenia do poprawczaka. Zniknęła także Białorusinka Maryia M. "Złożyła wniosek o warunkowe przedterminowe zwolnienie, ale do warszawskiego sądu, który miał podjąć decyzję, już nie przyszła. Ją również sąd nakazał zatrzymać i doprowadzić do więzienia" - wyjaśniono w artykule.

- Wszyscy pozostali skazani odbywają kary - powiedziała w rozmowie z gazetą sędzia Barbara Markowska, rzeczniczka SO w Lublinie. Podkreśliła przy tym, że "w świetle obecnie obowiązujących przepisów nie wzywa się skazanego do stawienia do odbycia kary, a każdorazowo są wydawane nakazy doprowadzenia". - We wszystkich trzech przypadkach realizacja czynności doprowadzenia jest po prostu w toku - zaznaczyła.

Z kolei rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że 12 skazanych odbywa wyroki w zakładach karnych, a trzynasty "ma zostać doprowadzony w najbliższym tygodniu". Wiadomo też, że jedna osoba z siatki szpiegowskiej "jest na wolności i jest poszukiwana". - W przypadku części skazanych odsiadka skończy się w tym roku. Monitorujemy ich losy. Po odbyciu kary zostaną deportowani z Polski - zapewnił Dobrzyński.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET