Studenci nabici w butelkę przy wynajmie mieszkań. "Kiwnęłam głową, żeby uciekała"
Powoli zbliża się rozpoczęcie roku akademickiego. Wielu wrocławskich studentów rozpoczęło już poszukiwanie pokoi i mieszkań na wynajem, a to - jak się okazuje - wcale nie jest takie łatwe. - Zdarzyło mi się już nie raz wyjść z prezentacji lokum po niecałej minucie, bo okazywało się, że oferta to jakiś żart - mówi nam pani Aleksandra, studentka z Wrocławia.
Wrocław. Znalezienie mieszkania to prawdziwe wyzwanie
Listy osób przyjętych na studia zostały już opublikowane - wiele młodych osób rozpoczęło już więc poszukiwania mieszkania lub pokoju na wynajem. A, jak się okazuje, to wcale nie jest takie łatwe. - Przeprowadzałam się do Wrocławia z małej wioski cztery lata temu. Upatrzyłam sobie taki piękny pokój z dużymi oknami, tylko cena wydawała się jakoś podejrzanie niska - opowiada portalowi RadioZET.pl pani Aleksandra, studentka. - Jechałam pociągiem ponad 2,5 h z nadzieją, że na miejscu podpiszę umowę i wszystko będzie już załatwione. Jakie było moje zdziwienie, jak się okazało, że w mieszkaniu jest 8 innych pokoi. I jedna łazienka. Nie wspominając o umowie spisanej maleńką czcionką na 8 czy 9 stron. Na prezentacji pokoi były jeszcze 4 inne osoby, w tym młodziutka, około 20-letnia dziewczyna. Poprosiła o długopis, żeby podpisać dokument - kiwnęłam tylko głową, żeby uciekała - relacjonowała nam pani Aleksandra.
- Zdarzyło mi się już nie raz wyjść z prezentacji lokum po niecałej minucie, bo okazywało się, że oferta to jakiś żart. Na przykład pokój był dużo mniejszy, niż wydawał się na zdjęciach. Niektóre pomieszczenia dzieliła tak cienka ściana, że dałoby się przez nie słyszeć nawet szept. Pomocne są różne grupy na Facebooku, na których najemcy zamieszczają swoje oferty. Zdarza się, że post ma bardzo dużo negatywnych reakcji i komentarzy, wtedy powinna się juz zapalić lampka ostrzegawcza - dodała pani Aleksandra.
Na co uważać przy wynajmie mieszkania?
Studenci - zwłaszcza tacy, którzy wynajmują mieszkanie po raz pierwszy - powinni zwracać uwagę na pewne podstawowe zasady, tak, by nie paść ofiarą oszustów. - Warto znać sytuację na rynku, czyli jeśli widzimy ofertę, która jest dla nas taka zaskakująco atrakcyjna cenowo, jeśli dostajemy prośbę związaną z wniesieniem zaliczki na poczet oglądania danej nieruchomości, bo na przykład trzeba zarejestrować termin, żeby umówić się z właścicielem mieszkania na oglądanie danej nieruchomości, to powinna nam się zapalić czerwona lampka - powiedziała Paulina Musielak-Rezmer z olx.pl w rozmowie z TVP3 Wrocław. Powinno się również ustalić formę płatności i uzyskać od właściciela szczegółowe wyliczenie kwoty comiesięcznych opłat wraz z wyszczególnieniem każdego elementu. Ponadto:
- Nigdy nie wynajmuj mieszkania bez umowy,
- Ustal z najemcą szczegóły dotyczące napraw,
- Dokładnie przeczytaj umowę najmu,
- Uważaj na zawarte w umowie zakazy i obostrzenia,
- Sprawdź stan mieszkania i zgodność oferty z ogłoszeniem,
- Sporządź protokół zdawczo-odbiorczy lokalu.
Ponadto wynajmujący nigdy nie powinien prosić o wysłanie skanu dokumentu tożsamości. - Trzeba być maksymalnie wyczulonym i zwracać uwagę na detale. Ważne jest też to, z kim będziemy mieszkać, bo choćby nie wiem jak piękne było mieszkanie, to przy uciążliwych współlokatorach tak naprawdę nie da się z tego cieszyć - podkreśla pani Aleksandra.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET