`

"Szabrownicy" w czasie powodzi. Szokujące nagranie z Kłodzka

2 min. czytania
16.09.2024 20:51
Obserwuj nas na Google

Mimo tragicznej sytuacji, spowodowanej powodzią w południowej Polsce, na zalanych bądź zagrożonych terenach dochodzi do łamania prawa. W sieci można znaleźć nagranie, na którym widać złodziei, którzy kradną alkohol z opuszczonej stacji paliw w zniszczonym przez powódź Kłodzku (woj. dolnośląskie).

Kłodzko
fot. PAP, Instagram/Kamil Siekierka (screen)

Powódź w Polsce 2024. Kradzież alkoholu w Kłodzku

Kłodzko (woj. dolnośląskie) było jednym z pierwszych miejsc w naszym kraju, do którego wdarła się fala powodziowa, zalewając niemal całe miasto. Kiedy woda już zeszła, odsłoniła niesamowity obraz zniszczeń. Jak przekazał w porannym komunikacie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej,   stan wody w Kłodzku na Nysie Kłodzkiej wyniósł nawet 798 cm! To przekroczenie rekordu z 1997 roku o ponad 150 cm.

Niestety, te tragedia nie powstrzymuje niektórych przed niemoralnymi, przestępczymi działaniami, jak np. kradzież. Jeden z internautów udostępnił w mediach społecznościowych wideo, na którym widać "szabrowników", kradnących alkohol ze stacji benzynowej. Uwaga: nagranie zawiera wulgarny język!

Na filmie słychać, jak jego autor mówi, że kradzież to "sk**********o". - Ale nie podejdę, bo jeszcze wp*****l dostanę - mówi. W drugiej części nagrania widać jednego ze złodziei, który ucieka przed policją. Kilka sekund później zostaje jednak zatrzymany i obezwładniony przez funkcjonariuszy. - Brawo, brawo - słychać w tle. Zareagowały już służby państwowe. Jak poinformował szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła, SG skierował do wsparcia policji żołnierzy wyposażonych w noktowizory i termowizory. - Szabrownicy - noc i brak prądu nie będzie już waszym sprzymierzeńcem - oznajmił generał.

Historia z Kłodzka zyskuje nowy wymiar w kontekście innego zjawiska, z którym można się spotkać w ostatnich dniach, czyli tzw. turystyki powodziowej. Chodzi o osoby, które chodzą lub jeżdżą po wałach przeciwpowodziowych, często robiąc tam zdjęcia (i jak widać na powyższym przykładzie, oddają się również działaniom niezgodnym z prawem), co z jednej strony utrudnia pracę służbom, a z drugiej - jest po prostu niebezpieczne. "Turystyka powodziowa" spotkała się ze zdecydowaną reakcją rządu.

Donald Tusk zapowiedział, że po poniedziałkowym posiedzeniu sztabu kryzysowego zostaną podjęte odpowiednie decyzje prawne, by przebywanie na wałach było zakazane wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z zagrożeniem powodziowym. - Dlatego wprowadziliśmy stan klęski żywiołowej, bo zgodnie z tym rozporządzeniem będziemy mieli możliwość wprowadzenia wprost zakazu przebywania na wałach, poza osobami, które są tam ze względów służbowych - mówił premier. Zaapelował też o zaprzestanie "nierozsądnej turystyki powodziowej".

Źródło: Radio ZET/Facebook/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET