"Szukamy niemiłej, niesympatycznej, marudnej ekspedientki". Ogłoszenie podbija sieć
"Szukamy niemiłej, niesympatycznej, marudnej i z fochem ekspedientki do restauracji PRL-u" - czytamy w treści nietypowego ogłoszenia, które podbija internet. Pojawiło się 22 czerwca na stronie Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. Biorąc pod uwagę zamieszczane komentarze, zainteresowanie jest spore. "Byłabym idealna" - komentują żartobliwie internauci.
Dolny Śląsk. Oferta pracy ma już 1,6 mln wyświetleń
Nietypowe ogłoszenie z ofertą pracy, które kilka dni temu zamieściło w swoich mediach społecznościowych Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie, bije rekordy popularności. Na chwilę obecną ma ponad 6 tys. polubień i prawie 3 tys. komentarzy. Dołączone do wpisu nagranie zostało już obejrzane przez ok. 1,6 mln osób.
"Szukamy niemiłej, niesympatycznej, marudnej i z fochem ekspedientki do restauracji PRL-u" - czytamy w zamieszczonym ogłoszeniu. "W środku na ekspozycji mamy sklep i bar z epoki, w której chcemy serwować setę i galaretę, śledzia i sałatkę jarzynową". - Oferta pracy jest prawdziwa. Osoba musi być marudna, niemiła, niesympatyczna i z fochem. Ma stać za ladą i mówić "czego" - powiedział "Gazecie Wyborczej" Tomasz Jurczak z Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie.
Oferta pracy skradła serca internautów
Biorąc pod uwagę zamieszczane pod postem komentarze, ogłoszenie z ofertą pracy skradło serca internautów. "Moje miejsce", "Byłabym idealna", "Jestem chętna, tak marudnej i niemiłej nie znajdziecie nigdzie" - komentują żartobliwie internauci. Wydaje się więc, że dla niektórych to praca idealna - i w wyjątkowym miejscu. Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie jest pełne unikalnych eksponatów z niesamowitą historią. Znajdziemy tam olbrzymią halę wystawową z zabytkowymi pojazdami, ale nie tylko. Jest tam również 33 tys. przedmiotów pochodzących z PRL-u, a także bar, kiosk i restauracja. Dla wielu wizyta w tym obiekcie to prawdziwa podróż w czasie.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET