"Tak koszmarnego wypadku nie mieliśmy od lat". 18-latek pędził 150 na godzinę, nie przeżył
Wszystkie służby pracują na miejscu koszmarnego wypadku w Branisławiu, gdzie samochód osobowy zderzył się z kombajnem. Wiadomo, że osobówka jechała z ogromną prędkością, z auta nic nie zostało. Zginął 18-letni kierowca.
Branisław. Osobówka zderzyła się z kombajnem
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę w Branisławiu (woj. zachodniopomorskie), gdzie samochód osobowy zderzył się z kombajnem rolniczym. 18-letni kierowca osobówki zginął na miejscu. - Sytuacja wygląda bardzo źle. Kierowca kierujący kombajnem zauważył pojazd między Barnisławem a Smolęcinem. Z relacji kierującego kombajnem wynika, że próbował uciekać na pobocze, jednak kierujący tym samochodem jechał bardzo szybko, ok. 150 km/h i zjechał ze swojego pasa, wpadając pod kombajn - informowała asp. Katarzyna Leśnicka z komenty w Policach, cytowana przez Interię.
18-latek nie żyje
Na zdjęciach w lokalnych mediach widać, że samochód dosłownie wbił się w rolniczą maszynę. Auto jest całkowicie zniszczone. Działające na miejscu służby mają problem, by wydobyć pojazd. Bryg. Tomasz Kubiak z KW PSP w Szczecinie powiedział w Polsat News, że kierowcy kombajnu nic się nie stało. Dodał, że zostanie przebadany pod kątem zawartości alkoholu.
Obecnie służby próbują ustalić, czy w samochodzie osobowym był ktoś poza kierowcą. - Auto jest niemal w 100 proc. zmiażdżone. Tak koszmarnego wypadku nie mieliśmy od lat - powiedział Kubiak. Na miejscu działają strażacy, policja i służby medyczne. Zadysponowano też śmigłowiec LPR. Droga jest zamknięta w obu kierunkach.
Źródło: Radio ZET/Polsat News/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET