Śmiertelny wypadek w Tatrach. "Widzieli, jak turysta spada"
Ratownicy TOPR przetransportowali śmigłowcem do Zakopanego ciało młodego turysty, który spadł w przepaść, idąc Orlą Percią pomiędzy Pośrednim a Zadnim Granatem - przekazał PAP ratownik dyżurny Jakub Hornowski.
Tatry. Nie żyje młody turysta wędrujący Orlą Percią
Jak donosi PAP, według relacji ratowników młody turysta wędrował Orlą Percią samotnie. O wypadku centralę TOPR w Zakopanem zawiadomili turyści, którzy widzieli, jak mężczyzna spada skalnymi zboczami na stronę Doliny Buczynowej. Upadek około 300 m zboczem okazał się śmiertelny. Wezwani na pomoc ratownicy TOPR zabrali ciało turysty na pokład śmigłowca i przetransportowali do Zakopanego.
Ratownik dyżurny powiedział, że przyczyny wypadku na razie nie są znane. Turyści, którzy zadzwonili do TOPR, nie widzieli samego momentu wypadku, ale wiadomo, że w miejscu, w którym doszło do upadku, nie ma już pokrywy śnieżnej. W sobotę w Tatrach jest bowiem słonecznie. W wyższych partiach gór, zwłaszcza w żlebach, zalega jeszcze miejscami twardy śnieg.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET