`

Tragiczny wypadek na Woronicza. Jest ruch prokuratury

2 min. czytania
14.08.2024 16:54
Obserwuj nas na Google

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wtorkowego wypadku na ulicy Woronicza, w którym zginęły dwie osoby. Kierowcy w tej chwili ogłaszane są zarzuty.

Wypadek na Woronicza
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Wypadek na Woronicza. Prokuratura wszczęła śledztwo

Podczas środowej konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Antoni Skiba poinformował, że "zostało wszczęte śledztwo w kierunku spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, w wyniku której śmierć poniosły dwie osoby. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności od lat 2 do lat 12". - Trwają w tej chwili czynności ogłoszenia tych zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanego tego mężczyzny - dodał. Przypomnijmy, że wcześniej do sieci trafiło nagranie, na którym widać moment wypadku na Woronicza w Warszawie.

Do wypadku doprowadziła nadmierna prędkość

Prokurator zaznaczył, że w  tej sprawie prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów kierowcy. Przekazał, że zarządzono przeprowadzenie sekcji zwłok dwóch zmarłych osób, a także powołano biegłych niezbędnych do zbadania przebiegu tego zdarzenia. Podkreślił, że stan osób przewiezionych do warszawskich szpitali jest stabilny. - Z dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że mężczyzna kierował samochodem z przekroczeniem prędkości dozwolonej w tym miejscu - przekazał. 

Redakcja poleca

Potwierdził też doniesienia medialne, że mężczyzna, który spowodował wypadek na Woronicza, miał wcześniej zabrane prawo jazdy. - Wedle informacji, które uzyskaliśmy wynika, że w lutym tego roku ten kierowca odzyskał uprawnienia do kierowania pojazdami mechanicznymi. Wcześniej był karany za spowodowanie wypadku w ruchu drogowym - mówił prok. Skiba. Zaznaczył, że na tym etapie wiadomo, że mężczyzna nie był pod wpływem środków odurzających ani alkoholu.

Warszawa. Tragiczny wypadek na Woronicza

We wtorek samochód osobowy wjechał w przystanek autobusowy przy ulicy Woronicza. Jedna osoba zmarła na miejscu, pięć, w tym dziecko, trafiło do szpitala. Po godzinie 13 okazało się, że w szpitalu zmarła kobieta. To druga ofiara śmiertelna wypadku.

Rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" przekazał, że w szpitalu przebywają trzy kobiety. - 33-latka, 34-latka i 48-latka, które przyjęto z obrażeniami głowy i kończyn dolnych. Z kolei 3,5-letnie dziecko zostało przewiezione w stanie ciężkim, ale stabilnym. Ma ono uszkodzoną twarzoczaszkę - zwłaszcza żuchwę oraz kończyny dolne.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET