Tylko mała część kujawsko-pomorskiego bez alertu. Zacznie się już dziś. "Bardzo groźne"
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne dla województwa kujawsko-pomorskiego. W większości regionu obowiązuje żółty alert. W czwartek i piątek spodziewać się można intensywnych opadów deszczu.
Ostrzeżenie IMGW w Kujawsko-Pomorskiem. Gdzie pada deszcz?
Ostrzeżenie meteorologiczne obowiązuje w większości województwa kujawsko-pomorskiego. Żółtym alertem - 1. stopnia - nie zostały objęte jedynie północno-zachodnie krańce regionu. IMGW zapowiada intensywne opady. "Prognozowane są opady deszczu o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym. Prognozowana suma opadów do 40 mm" - czytamy w treści ostrzeżenia. Alert obowiązuje od czwartku 12 do piątku 13 września, z zastrzeżeniem, że może być kontynuowany. Ostrzeżenie IMGW dotyczy powiatów:
- toruńskiego,
- bydgoskiego,
- żnińskiego,
- inowrocławskiego,
- mogileńskiego,
- radziejowskiego,
- włocławskiego,
- aleksandrowskiego,
- lipnowskiego,
- rypińskiego,
- golubsko-dobrzyńskiego,
- brodnickiego,
- wąbrzeskiego,
- chełmińskiego,
- świeckiego,
- grudziądzkiego.
Mieszkańców regionu przed opadami ostrzegają także lokalne centra zarządzania kryzysowego. Z uwagi na zapowiadane warunki pogodowe zwłaszcza kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Intensywne opady deszczu mogą utrudniać widoczność na drodze, a mokra nawierzchnia wydłuża także drogę hamowania. Należy zwracać również uwagę na ewentualne podtopienia.
Deszczowa pogoda w Polsce. IMGW wydaje ostrzeżenia
W Kujawsko-Pomorskiem obowiązuje żółty, a więc najniższy stopień ostrzeżenia. Możliwe więc, że region ominą najgorsze zjawiska pogodowe. Gorzej sytuacja wygląda na południu. W części sąsiednich województw - wielkopolskiego i łódzkiego obowiązuje ostrzeżenie 2. stopnia, a intensywnych opadów można spodziewać się nawet do soboty. Najgorzej sytuacja wygląda w województwach dolnośląskim i opolskim. Tam obowiązuje najwyższy, czerwony alert pogodowy. Według prognoz lokalnie suma opadów może tam sięgać nawet 150 mm. Władze Wrocławia odwołały już wszystkie miejskie imprezy i wydarzenia i rozpoczęły przygotowania na nadciągającą ulewę.
"Najnowsze wyliczenia sum opadów dla najbliższych dni podtrzymują bardzo wysokie ich sumy zwłaszcza dla dorzecza górnej Odry. Lokalnie prognozy wskazują na sumy opadów 300-400 mm. Dla porównania w Toruniu opad roczny to 530 mm. Jeśli prognoza sprawdzi się w takim zakresie to z łatwością przyczyni się to do podtopień, a nawet powodzi" - zapowiedział w mediach społecznościowych Rafał Maszewski, autor serwisu pogodawtoruniu.pl. W komentarzach doprecyzował, że w Toruniu można spodziewać się deszczu, ale "będzie znacznie mniej wydajny niż na południu".
Jak wyjaśnia Maszewski, w kierunku Polski przemieszcza się niż genueński, tworzący się w kontraście termicznym - gorącego powietrza na wschodzie Europy z chłodnym na zachodzie. "Co najbardziej niekorzystne, niż ten będzie zablokowany nad nami przez wyże. Tego rodzaju niże są bardzo groźne i już niejednokrotnie przyczyniały się do powodzi, w tym tych największych (1997 i 2010 r.). Modele mogą miejscami nie wliczać opadów adwekcyjnych, co lokalnie może jeszcze zwiększyć sumy opadów" - podkreślił autor serwisu pogodawtoruniu.pl.
Źródło: Radio ZET / IMGW / TCZK / BCZK / pogodawtoruniu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET