Wrocław sparaliżowany, mieszkańcy spóźniali się do szkoły i pracy. "Brak słów"

2 min. czytania
02.09.2024 11:31
Obserwuj nas na Google

W związku z remontem torowiska na ul. Grabiszyńskiej (przy skrzyżowaniu z ul. Zaporoską i Szpitalną) od samego rana w mieście pojawiło się mnóstwo utrudnień na trasach. Tworzyły się zatory i korki. - Sznur tramwajów stoi po obu stronach na mijance - relacjonowali w poniedziałkowy poranek wrocławianie. Wielu z nich spóźniło się do szkoły i pracy. 

Komunikacyjny paraliż we Wrocławiu
fot. Korespondenci MPK Wrocław, Jakub Nowotarski - Radny Rady Miejskiej Wrocławia

Komunikacyjny armagedon we Wrocławiu. Mieszkańcy mieli dość

MPK rozpoczęło remont torowiska przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Został tam wprowadzony ruch wahadłowy. W poniedziałkowy poranek pojawiło się mnóstwo utrudnień; przejazd od placu Legionów do FAT-u był niemożliwy. Z relacji pasażerów wynika, że od ul. Stalowej do Grabiszyńskiej stał sznur czternastu tramwajów. "Jadę 14. z placu Legionów już ponad 20 min, a jestem dopiero na przystanku Grabiszyńska. Marzyłam, żeby pierwszego dnia po urlopie spóźnić się do pracy... Dziękuję, wrocławskie MPK" - napisała przed godziną 8:00 pani Kamila. Podobnych komentarzy w mediach społecznościowych było znacznie więcej. "Poniedziałek, przed 8:00, dodatkowo pierwszy dzień szkoły. Cudowny termin na takie prace. Czy ktoś w planowaniu w MPK myśli logicznie i kojarzy fakty?" - stwierdziła gorzko pani Magdalena.

"Jak zobaczyłam z przystanku, co się dzieje, to wróciłam po auto. Ale i tak wizyta u lekarza mi przepadła, bo nie znalazłam nawet pół miejsca parkingowego na mieście (rozpoczęcie roku szkolnego, nie dziwię się). No po prostu słów brak… Tablice informacyjne na przystankach nie działają albo pokazują bzdury. Ludzie czekają zdezorientowani. Całe wakacje mieli na to skrzyżowanie. To nie, to zróbmy dzisiaj" - dodała pani Anna. Z kolei miejska spółka podkreśliła, że rozpoczęcie remontu było możliwe dopiero po zakończeniu prac na Powstańców. - Dzisiaj od porannych wyjazdów został wprowadzony wahadłowy ruch tramwajów w ciągu ul. Grabiszyńskiej. Niestety, jak to bywa na żywym organizmie, jakim jest komunikacja miejska, pojawiły się dzisiaj zatory i korki. Remont potrwa 8 tygodni. Nie mogliśmy rozpocząć go wcześniej, ponieważ czekaliśmy, aż zakończą się prace na Powstańców - powiedziała Daria Rek z biura prasowego MPK Wrocław, cytowana przez TuWroclaw.com. 

Radny z Wrocławia: "Fatalny początek września"

Sprawę komunikacyjnego paraliżu z poniedziałkowego poranka skomentował również Jakub Nowotarski, radny Rady Miejskiej Wrocławia. "Fatalny początek września zafundował mieszkańcom Wydział Inżynierii Miejskiej. Na Grabiszyńskiej rozpoczął się remont torowiska, ale najwyraźniej nikt go właściwie nie przewidział w programie sygnalizacji świetlnej" - stwierdził.

Redakcja poleca

"To nie może tak wyglądać! Takie sytuacje zawsze będą frustrujące dla pasażerów i mogą prowadzić do rezygnacji z korzystania z MPK" - dodał. Jednocześnie Nowotarski zapowiedział, że nie zostawi tak sprawy i poprosi urzędników o wyjaśnienia na najbliższej Komisji Transportu Rady Miejskiej. "Liczę, że wypracujemy też mechanizmy, by podobnych sytuacji uniknąć w przyszłości" - stwierdził radny. 

Źródło: Radio ZET/TuWroclaw.com

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET