We Wrocławiu ruszy specjalny program. Będzie można otrzymać nawet 9 tys. zł
W lipcu w stolicy Dolnego Śląska rozpoczęły się konsultacje społeczne w sprawie nowego programu - "Mój Rower Elektryczny". - Taka inicjatywa umożliwi otrzymanie dofinansowania (nawet do 9 tys. zł) na zakup roweru elektrycznego. To jeden z elementów transportu we Wrocławiu, a także w całej aglomeracji wrocławskiej - mówił na opublikowanym nagraniu wrocławski polityk z KO Michał Jaros. Program ma ruszyć już w połowie przyszłego roku.
Wrocław. Dopłaty nawet do 9 tys. zł
Program zapowiedziany przez Narodowy Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) umożliwia otrzymanie sporego dofinansowania - do 5 tys. zł na zakup roweru elektrycznego i do 9 tys. zł w przypadku roweru typu cargo oraz wózka rowerowego. Wrocławscy radni przedstawili już swoją wizję projektu, teraz czekają na opinie mieszkańców. Trwają bowiem konsultacje społeczne. Warto się jednak pospieszyć - czas jest do czwartku (18 lipca). "Program to szansa dla całej aglomeracji wrocławskiej. Może sprawić, że więcej ludzi wybierze rower" - napisała w swoich mediach społecznościowych radna Agnieszka Dusza.
Głównym celem programu jest wspieranie i promowanie wyboru ekologicznych środków transportu, a także obniżenie zużycia paliw emisyjnych w transporcie i walka z tworzącymi się we Wrocławiu korkami. - Chcemy, żeby wrocławianie mieli różne środki transportu do wyboru. Mówimy wiele o tramwajach i autobusach oraz wspólnym bilecie na kolej, ale rower też powinien być pojazdem częściej wykorzystywanym w naszym mieście - powiedział "Gazecie Wrocławskiej" polityk Michał Jaros.
Dofinansowanie pomoże w walce z korkami?
Niektórzy mogliby się zastanawiać, dlaczego dopłaty można uzyskać akurat na zakup roweru elektrycznego, a nie zwykłego. Kwestię tę wyjaśniła wrocławska radna, Agnieszka Dusza. - Wynika to z faktu, że nasze miasta stają się coraz większe, stoimy w coraz większych korkach zaczynających się jeszcze poza granicami stolicy Dolnego Śląska. Częściej wybieramy samochód również dlatego, że mamy do przejechania większy dystans, np. co najmniej 10-15 kilometrów - stwierdziła w rozmowie z "Gazetą Wrocławską". - Odległość przestaje być przeszkodą, gdy korzystamy z roweru elektrycznego, który wspomaga napęd. Wtedy swobodnie możemy dojechać przykładowo, z Ołtaszyna na Lipę Piotrowską bez większego wysiłku.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET