`

Wrocławski magistrat szantażował telewizję? Mamy odpowiedź Urzędu Miejskiego

3 min. czytania
19.06.2024 09:32
Obserwuj nas na Google

Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika, że wrocławski magistrat szantażował telewizję Echo24. Z programów miał zniknąć Marcin Torz, "niewygodny" dziennikarz krytykujący Jacka Sutryka - w zamian za to stacja otrzymałaby publiczne pieniądze. Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz zwrócił się m.in. do Przemysława Gałeckiego - dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej we wrocławskim magistracie - który taką ofertę rzekomo przedstawił szefowi TV Echo24 Pawłowi Czumie. Mamy odpowiedź. 

Urząd Miejski Wrocławia
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Wrocławski magistrat miał szantażować lokalną telewizję

Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika, że Przemysław Gałecki o ofercie "pieniądze za zwolnienie Torza" miał rozmawiać z Pawłem Czumą, szefem telewizji Echo24. Spotkali się w maju w jednej z wrocławskich restauracji. - Gałecki bez skrępowania mówił o tym, czego żąda za pieniądze z urzędu na przedłużenie umowy na produkcję dotowanych przez magistrat programów - opowiada rozmówca "Gazety Wyborczej". Mowa o audycjach o tematyce zdrowotnej oraz dla społeczności wrocławskich Ukraińców i seniorów. - Proszę też zwrócić uwagę, że ja nigdy nie prowadziłem żadnych programów o zdrowiu, seniorach czy Ukraińcach i nigdy nie było takich planów - powiedział portalowi RadioZET.pl Marcin Torz.

Redakcja poleca

Paweł Czuma z Telewizji Echo24 nie zaprzeczył, że doniesienia te są prawdziwe. - Komentarz w tej sprawie pozostawiam innym. My kilka tygodni temu, zaraz po tej niesławnej rozmowie, podjęliśmy decyzję, by nie ulegać naciskom, bowiem uznaliśmy, że tak należy zachować się w tej sytuacji - powiedział portalowi RadioZET.pl. - Konsekwencją jest to, że z dniem 1 lipca z naszej anteny znikają trzy programy o charakterze misyjnym: "Kalejdoskop seniora" - kierowany zgodnie z tytułem do starszej widowni, "Dzień dobry we Wrocławiu" - program dwujęzyczny kierowany głównie do społeczności ukraińskiej Wrocławia i Dolnego Śląska oraz "Żyj zdrowiej" - propagujący profilaktykę prozdrowotną. 

Przemysław Gałecki odpowiada

Marcin Torz był zbulwersowany całą tą sytuacją. - Gdy dowiedziałem się o próbie szantażu, byłem w szoku. No bo jak to możliwe, że w europejskim Wrocławiu stosuje się metody rodem z Rosji czy Białorusi? - stwierdził. - Wciąż jestem bardzo zdziwiony, bo wygląda na to, że prezydent Jacek Sutryk akceptuje takie metody swoich urzędników. 

Z kolei Przemysław Gałecki z wrocławskiego magistratu ma inną perspektywę całej sytuacji. - Spotkałem się z redaktorem naczelnym telewizji Echo24 pod koniec maja. Pan Paweł Czuma kilkukrotnie prosił o spotkanie ws. ewentualnej komercyjnej współpracy z redakcją. Jako dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej prowadzę tego typu rozmowy z każdą redakcją, która przedstawia propozycje audycji, programów czy publikacji prasowych realizowanych we współpracy z Urzędem Miasta - powiedział Gałecki portalowi RadioZET.pl. 

- W trakcie rozmowy o ewentualnej współpracy (w tym roku urząd miejski nie realizował wspólnych projektów z telewizją Echo24) faktycznie poruszyłem temat pana Marcina Torza, ale w kontekście programów, które miałyby powstawać we współpracy z urzędem miasta. Normalną praktyką - przy rozmowie o współpracy komercyjnej - jest omawianie m.in., kto będzie prowadzącym program, wydawcą czy producentem. Zależy nam, aby były to osoby o nieposzlakowanej opinii i z wysokim warsztatem dziennikarskim, a za takiego nie uważamy pana Marcina Torza, co zresztą opisywała także "Gazeta Wyborcza", wprost nazywając wspomnianą osobę "antysutrykowym aktywistą".

- Jeśli chodzi o współpracę telewizji Echo z innymi miejskimi jednostkami – Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego od lat współpracuje z redakcją Echo24 w obszarze m.in. tematyki senioralnej, a także ukraińskiej i zdrowotnej. Programy zawsze mają "przerwę wakacyjną" i wracają do ramówki jesienią - skomentował Przemysław Gałecki. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET