Tymek nie żyje, niedługo miał skończyć 12 lat. Jego mama przerywa milczenie
5 lipca w Borzęcinie Dużym pod Warszawą pijany kierowca bmw wjechał w grupę dzieci. W wypadku zginął 12-letni Tymek. Teraz mama chłopca opublikowała poruszający list. Zwróciła się z apelem do mediów.
12-latek zginął przez pijanego kierowcę pod Warszawą
W podwarszawskim Borzęcinie Dużym 5 lipca na ulicy Kosmowskiej tuż po godzinie 16.50 doszło do tragedii. Kierowca bmw wjechał w grupę rowerzystów znajdujących się na chodniku. Jedno z dzieci, 12-latek, zginęło na miejscu, drugie w stanie ciężkim przetransportowano do szpitala. 12-letni Tymek wyszedł z kolegą jedynie po to, by kupić przekąski. - Usłyszałyśmy pisk opon, huk, wybiegłyśmy, bo to brzmiało, jakby samochody na siebie wpadły – mówiła pani Elżbieta, jedna z mieszkanek Borzęcina Górnego w rozmowie z "Uwagą!" TVN.
Jak ustaliło Radio ZET, kierowca usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku pod wpływem alkoholu. Miał prawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. - Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Nie wyraził skruchy – mówił Radiu ZET po przesłuchaniu 26-latka rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Skiba.
Mama zmarłego Tymona zabiera głos
Ojciec sprawcy nie ukrywał, że jest wstrząśnięty. - Niech mi pan uwierzy, sam jestem w szoku i nie jestem w stanie zrozumieć, co się stało. Mój syn tego dnia jeszcze rano był w pracy, potem wrócił na chwilę do domu. Jak znowu wyszedł, to już go nie widziałem - relacjonował w rozmowie z Wirtualną Polską. Teraz głos w sprawie zabrała mama 12-letniego chłopca. Jak podaje portal, w mediach społecznościowych zamieściła apel w formie listu. "W dniu 5 lipca odszedł nasz najukochańszy syn Tymoteusz. Tymuś za tydzień miał skończyć 12 lat" - napisała. Zaapelowała też do mediów. "W związku z tragedią, jaka dotknęła naszą rodzinę, w imieniu własnym i starszego brata oraz całej mojej rodziny proszę wszystkie media, kancelarie prawne oraz różnego rodzaju firmy ubezpieczeniowe o uszanowanie spokoju w tych trudnych dniach" - napisała, cytowana przez WP. Poprosiła, aby nie transmitować i nie publikować zdjęć z pogrzebu 12-latka.
Wypadek w Borzęcinie Dużym. Kierowca z zarzutami
Kamil Sobótka ze stołecznej policji informował po wypadku, że "kierujący pojazdem osobowym BMW, poruszając się w stronę miejscowości Ożarów Mazowiecki, podczas manewru wyprzedzania stracił panowanie nad kierowanym pojazdem. Wjechał w grupę rowerzystów znajdującą się na chodniku". - Niestety, jedno dziecko w wieku 12 lat poniosło śmierć na miejscu. Natomiast drugi chłopiec, również w wieku 12 lat, w stanie ciężkim został przez LPR przetransportowany do szpitala w Warszawie - przekazał.
Kierowca usłyszał zarzuty z art. 177 par. 1 i par. 2, w zbiegu z art. 178a par. 1 kk., w związku z art. 11 par. 2 kk. Chodzi o spowodowanie wypadku śmiertelnego przez osobę kierującą pojazdem pod wpływem alkoholu. Grozi za to do 12 lat więzienia. Sąd w Pruszkowie zastosował wobec niego trzymiesięczny, tymczasowy areszt.
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska/PAP/"Uwaga!" TVN
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET