Żona wywabiła męża z domu. Tam już czekał jej kochanek z nożem. Zapadł wyrok w bulwersującej sprawie

2 min. czytania
27.08.2024 12:09
Obserwuj nas na Google

To ona zaplanowała zbrodnię, ale nóż trzymał jej kochanek. Sąd Apelacyjny w Gdańsku nie miał wątpliwości i prawomocnie skazał we wtorek Natalię Ż. i Adriana C. na 25-lat więzienia za zabójstwo w 2021 r. w Malborku 36-letniego mężczyzny. 

radiowóz policyjny, zdj. ilustracyjne
fot. Dawid Wolski/East News

25-lat więzienia dla kobiety za zlecenie zabójstwa męża

Do zabójstwa 36-letniego mężczyzny doszło pod koniec października 2021 r. Para przebywała u swoich znajomych w Malborku. Śledczy ustalili, że kobieta poleciła mężowi, aby wyszedł na chwilę z mieszkania po rzeczy z zaparkowanego w pobliżu auta. Do wracającego do budynku męża podszedł zamaskowany mężczyzna i zadał mu kilkanaście ciosów nożem, w tym w klatkę piersiową. 36-latek zmarł wskutek krwotoku wewnętrznego i zewnętrznego.

Według prokuratury zbrodnia została zaplanowana. Inicjatorką miała być żona pokrzywdzonego. Prokuratura podała, że kobieta kierowała się chęcią uzyskania majątku, który odziedziczyłaby po śmierci męża. Obawiała się jego utraty, bo mężczyzna rozważał rozwód. Zdaniem śledczych 37-letni kochanek kobiety chciał się jej przypodobać "odwagą" i utrzymać z nią bliskie relacje. W sierpniu 2023 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał nieprawomocny wyrok w sierpniu 2023 r. We wtorek Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał wyrok I instancji i prawomocnie skazał 34-letnią Natalię Ż. i 37-letniego Adriana C. na 25-lat więzienia. Wobec mężczyzny sąd orzekł zadośćuczynienie w kwocie 100 tys. zł na rzecz małoletniego syna zamordowanego. Oskarżeni na ogłoszenie wyroku zostali doprowadzeni do sądu z Zakładu Karnego w Gdańsku.

"Chciała zostać spadkobierczynią męża"

Przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Sebastian Brzozowski, uzasadniając wyrok, podkreślił, że apelacje wniesione przez obrońców oskarżonych nie zasługiwały na uwzględnienie. Zdaniem sądu przebieg postępowania dowodowego na rozprawie głównej nie budził zastrzeżeń. - W ocenie sądu apelacyjnego kary 25-lat pozbawienia wolności nie sposób uznać za rażąco niewspółmierną. Co kwestionowała apelacja - mówił sędzia.

Według sądu, "stopień winy i stopień społecznej szkodliwości zbrodni, której dopuścili się oskarżeni, są bardzo wysokie". Sędzia dodał, że  "tylko kara 25-lat pozbawienia wolności jest w stanie zaspokoić potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, a także osiągnąć cele wychowawcze". Sąd powiedział, że oskarżona działała w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie. "Chciała zostać spadkobierczynią męża" – dodał.

Zaznaczył, że zdaniem sądu I instancji oskarżeni nie rokują poprawy i w dłuższej perspektywie powinni zostać poddani długiemu procesowi resocjalizacji wraz z izolacją od innych członków społeczeństwa ze względu na zagrożenie, które mogą stwarzać. - Kara ma zabezpieczyć społeczeństwo przez długi czas przed niebezpieczeństwem płynącym ze strony oskarżonych - uzasadniał sąd.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET