33-latek celowo wjechał w tłum ludzi. Nowe informacje. "Doszło do niewyobrażalnej tragedii"

2 min. czytania
21.08.2024 10:18
Obserwuj nas na Google

Zakończyła się 4-tygodniowa obserwacja 33-letniego Grzegorza Ł., który w marcu tego roku wjechał w tłum przechodniów na placu Rodła w Szczecina. Decyzją sądu mężczyzna pozostanie w areszcie na kolejne 3 miesiące.

fot. Domin/ Agencja SE/ East News

Sprawca wypadku w Szczecinie na dłużej w areszcie

Decyzją Sądu Okręgowego z 20 sierpnia sprawca tragicznego wypadku na placu Rodła na wniosek prokuratury pozostanie w areszcie przynajmniej do 1 grudnia tego roku. Jednocześnie zakończono 4-tygodniową obserwację psychiatryczną mężczyzny, która będzie kluczowa dla dalszych losów sprawy. - Mamy informację z prokuratury, że opinia biegłych powinna być gotowa na początku września. Jest priorytetowa w tej sprawie - powiedział cytowany przez "Gazetę Wyborczą" Patryk Zbroja, obrońca Grzegorza Ł.

Opinia biegłych będzie miała decydujący wpływ na to, czy 33-letni Grzegorz Ł. będzie odpowiadał w sprawie jako osoba poczytalna. - Ma dać odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy w momencie popełnienia czynu podejrzany był poczytalny, czy miał świadomość, co robi, czy też nie (...) Ta opinia determinuje naszą dalszą linię obrony. Doszło do niewyobrażalnej tragedii, natomiast jeżeli biegli wskażą niepoczytalność, to podejrzany będzie wymagał leczenia, a nie kary - dodał mecenas Patryk Zbroja.

Redakcja poleca

Co wydarzyło się na placu Rodła?

Do tragicznego wypadku na placu Rodła w centrum Szczecina doszło 1 marca 2024 roku. 33-letni Grzegorz Ł. wjechał w tłum przechodniów fordem focusem i nie zatrzymując się, doprowadził do zderzenia z innymi pojazdami w okolicach alei Wyzwolenia. W wyniku wypadku ucierpiało 19 osób, jedna z poszkodowanych, 58-letnia kobieta, w wyniku odniesionych obrażeń zmarła w maju tego roku. - W zdarzeniu 19 osób zostało poszkodowanych, w tym sześcioro dzieci, a dwie osoby są w stanie ciężkim – relacjonował na miejscu wojewoda zachodniopomorski Adam Rudawski.

Od początku sprawy pojawiały się różne doniesienia na temat tożsamości sprawcy. Niektórzy spekulowali, że może być narodowości ukraińskiej. Szczecińska policja rozwiała te wątpliwości - sprawcą okazał się 33-letni Grzegorz Ł. - Kierowca to osoba narodowości polskiej, mieszkaniec Szczecina - wyjaśniał mł. asp. Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. Według informacji udzielonych przez obrońcę 33-latka mężczyzna leczył się psychiatrycznie od 2018 roku. Miał lęki i obniżony nastrój. Na kilka miesięcy przed wypadkiem zgłosił się na jeden z komisariatów szczecińskiej policji, tłumacząc, że ma myśli samobójcze.

Dołącz do grupy "Szczecin, Pomorze Zachodnie. Informacje i wydarzenia"

Źródło: Radio ZET/ Gazeta Wyborcza

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET