"Nie cofniemy się ani o krok”. Zdecydowana akcja odwetowa Sikorskiego wobec Rosjan
Radosław Sikorski zdecydował o zamknięciu konsulatu Rosji w Poznaniu. Jego personel zostanie uznany za osoby niepożądane w Polsce. "Nie cofniemy się ani o krok. Bronimy Rzeczpospolitej, bronimy Polaków” – napisał w mediach społecznościowych szef MSZ.
MSZ zdecydowało o zamknięciu konsulatu Rosji w Poznaniu
"Rosja prowadzi wojnę hybrydową. Dopuszcza się prób dywersji na terenie Polski. Jako Minister Spraw Zagranicznych moim obowiązkiem jest stanowczo zareagować. Pierwszy krok to zamknięcie Konsulatu Rosji w Poznaniu. Nie cofniemy się ani o krok. Bronimy Rzeczpospolitej, bronimy Polaków” – napisał w mediach społecznościowych Radosław Sikorski. Jak dodał personel konsulatu zostanie uznany za osoby niepożądane w Rzeczpospolitej Polskiej
Szef MSZ przekazał, że dysponuje informacjami, iż za próbami dywersji w Polsce stoi Rosja. - Żądamy zaprzestania prowadzenia wojny hybrydowej przeciwko Polsce i jej sojusznikom. W wypadku kontynuacji rezerwujemy prawo do podejmowania kolejnych stanowczych działań – powiedział polityk Koalicji Obywatelskiej, cytowany przez PAP.
Takie działania Sikorskiego to odpowiedź na wiadomość o sabotażyście, który planował podpalenie fabryki farb we Wrocławiu. Mężczyzna przyznał, że działał na zlecenie rosyjskich służb. - Mamy inne takie podpalenia w całej Europie i wiemy o rosyjskich planach kolejnych podpaleń - ujawnił szef MSZ. Zapowiadał przy tym, że podejmie stosowne kroki i dość szybko zamienił te słowa w czyny.
51-latek planował podpalenie we Wrocławiu. MSZ reaguje
"Gazeta Wyborcza" informowała w minionym tygodniu, że 51-letni obywatel Ukrainy Serhii S., oskarżony o współpracę z rosyjskim wywiadem i przygotowywanie podpalenia wrocławskiej fabryki farb oraz innych "obiektów na terenie miasta, które znajdują się w bliskiej odległości od elementów infrastruktury o znaczeniu strategicznym". Poszedł na układ z prokuraturą. Chciał dobrowolnie poddać się karze i uzgodnił z wrocławskimi śledczymi wyrok dla siebie. W środę 16 października sprawą zajął się wrocławski Sąd Okręgowy. Nie zaakceptował jednak układu uzgodnionego pomiędzy prokuraturą a oskarżonym.
W poniedziałek o tej sprawie wspomniał szef MSZ na antenie TVN24. Jak mówił Radosław Sikorski, "niedoszły sabotażysta" przyznał się, że "to rosyjskie służby specjalne nakazały mu dokonanie podpalenia we Wrocławiu". Mamy inne takie podpalenia w całej Europie i wiemy o rosyjskich planach kolejnych podpaleń - dodał.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET