Nie podali sobie ręki. Kaczyński komentuje zachowanie Morawieckiego
Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński znów znaleźli się w centrum uwagi. Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego były premier wszedł na salę i minął siedzącego prezesa PiS bez podania mu ręki. Nagranie szybko zaczęło krążyć w sieci. Kaczyński został później zapytany o tę sytuację i przyznał, że w tle są emocje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Morawiecki nie podał ręki Kaczyńskiemu.
- Jak Kaczyński komentuje brak uścisku dłoni.
- Co mówi otoczenie Morawieckiego o incydencie.
- Które wydarzenia zaostrzyły ich relacje polityczne.
Morawiecki minął Kaczyńskiego bez podania ręki. Prezes PiS komentuje
Do sytuacji doszło podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Mateusz Morawiecki wszedł na salę razem z Marcinem Horałą. Obaj przeszli obok Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka, którzy siedzieli już przy stole i zajęli wyznaczone miejsca. Morawiecki nie podał wówczas ręki prezesowi PiS. Chwilę później, już po zajęciu miejsca, przywitał się natomiast ze Zbigniewem Konwińskim z Koalicji Obywatelskiej. Scena została zarejestrowana przez kamery i wywołała pytania o relacje byłego premiera z jego dawnym partyjnym szefem.
Kaczyński: to kwestia emocjonalna
O brak uścisku dłoni został zapytany Jarosław Kaczyński. Prezes PiS nie próbował przekonywać, że między politykami nie ma żadnego problemu. Tłumacząc sytuację, mówił o kwestii emocjonalnej. Relacje między Kaczyńskim i Morawieckim od miesięcy są napięte. W lipcu doszło do politycznego rozstania i powstania wokół byłego premiera środowiska Rozwój Plus. Od tego czasu obaj politycy działają już w osobnych obozach po prawej stronie sceny politycznej.
To nie była pierwsza taka scena. Otoczenie Morawieckiego tłumaczy sytuację
Kilka dni wcześniej uwagę zwróciło zachowanie Morawieckiego podczas wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jarosław Kaczyński, widząc przechodzącego byłego premiera, zwrócił się do niego słowami: - Słuchaj, Mateusz, jedność to jedność. Siadaj tutaj. Morawiecki nie skorzystał jednak z zaproszenia. Według rozmówców Onetu z jego otoczenia nie musiało to oznaczać demonstracyjnego ignorowania Kaczyńskiego. Jeden z polityków Rozwoju Plus tłumaczył, że Morawiecki niechętnie pojawia się na antenie Telewizji Republika, która relacjonowała wydarzenie.
Po posiedzeniu RBN także w samym Rozwoju Plus zastanawiano się, czy brak powitania był zamierzony. Część polityków tego środowiska twierdziła, że Morawiecki i Kaczyński mogli przywitać się jeszcze przed wejściem na salę. Inni wskazywali, że były premier wszedł w momencie, gdy Kaczyński już siedział, i zwyczajnie nie chciał zmuszać go do wstawania. Rozmówcy Onetu zapewniali, że Morawiecki nie planował demonstracyjnie zignorować prezesa PiS.
Sama scena nabrała jednak znaczenia ze względu na trwający od miesięcy polityczny konflikt między dawnymi współpracownikami. Po wieloletniej wspólnej pracy w PiS Kaczyński i Morawiecki stoją dziś na czele dwóch odrębnych środowisk politycznych.
Źródło: Radio ZET/TVN24/onet.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET