Nie starczyło pieniędzy na wykupy zniszczonych domów powodzian. "Ludzie są załamani"
Wodom Polski skończyły się pieniądze na ten rok na wykupy domów zniszczonych po powodzi na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Nawet 1/3 z tych rodzin, które dostały pozytywną decyzję, nie dostanie na razie pieniędzy. Program był zapisany tak, że musiał skończyć się 31 grudnia. Potrzebna będzie zmiana specustawy powodziowej. - Robimy wszystko, by tak się stało - zapewniają Radio ZET Wody Polskie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nie wszystkie rodziny otrzymały wsparcie finansowe.
- Jakie prace toczą się w Ministerstwie Infrastruktury.
- Które problemy formalne utrudniają rodzinom składanie wniosków.
Wykup domów po powodzi
Program dobrowolnych wykupów okazał się sukcesem z powodu ogromnego zainteresowania - wiele osób, którym powódź zniszczyła domy, chce przenieść się w bezpieczniejsze miejsce. Wnioski o wykup złożyło ponad 300 rodzin, czyli kilkukrotnie więcej niż wynikało z szacunków Wód Polskich. Z tego 114 dostało pozytywna ocenę. Ale pieniędzy z zarezerwowanej puli 80 mln zł wystarczyło dla 77 z nich. Reszta musi czekać na zmianę przepisów.
- Ludzie są załamani, wszyscy po kolei. Mamy 1,5 roku po powodzi, a ludzie nadal nie wiedzą, gdzie będą mieszkać i jak potoczą się ich losy - mówi Radiu ZET pani Alicja z Kłodzka. Z jej ulicy, gdzie wielka woda zniszczyła prawie wszystko, 2 mieszkania zostały wykupione, a w gronie oczekujących jest 9. Mieszkanka chwali postawę oddziału Wód Polskich we Wrocławiu za dobry kontakt i chęć zmiany przepisów, ale wątpi to, że stanie się to szybko już na poziomie rządowym i sejmowym. - Co do ustaw, to mamy bardzo złe doświadczenia, bo ostatnia zmiana specustawy powodziowej trwała wiele miesięcy. A ludzie tu czekają, mają umówione terminy z deweloperami, a pieniędzy brak - dodaje mieszkanka Kłodzka.
Ministerstwo pracuje nad zmianą przepisów
W Ministerstwie Infrastruktury toczą się prace nad zmianą przepisów, tak, żeby przedłużyć program dobrowolnych wykupów działek zniszczonych po powodzi. - Z tych informacji, które dostaję wynika, że nie jest to problem dostępności środków, tylko tak naprawdę niewielkiej korekty ustawowej, która pozwoli kontynuować te wykupy - przyznał dyrektor Wód Polskich we Wrocławiu Stanisław Lągawa podczas ostatniej sesji rady miejskiej w Lądku Zdroju. Tam akurat większość chętnych załapała się na wykup w tym roku.
W całym regionie jest jeszcze około 100 rodzin, które złożyły wnioski, ale nie udało im się uzupełnić ich formalnie w terminie. Problemy dotyczyły uzyskiwania odpowiednich dokumentów i nakazów rozbiórki. - Formułowałbym też wniosek, żeby rozpatrzyć możliwość uzupełnienia tych wniosków. Bo ten potencjał wydaje mi się zdecydowanie większy. I wydaje mi się, że ludzie byliby na tyle zdeterminowani, żeby sfinalizować swoje starania - dodaje dyrektor.
Równolegle Wody Polskie prowadzą drugi tryb dobrowolnych wykupów działek, na których domy przetrwały, ale są szczególnie narażone na ponowne powodzie. Ale o to występują sami pracownicy tej instytucji, a nie mieszkańcy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET