Nie zdała egzaminu na prawo jazdy, ruszyła autem kolegi. Policja ukarała kobietę
Jak przekazali funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach, wpłynęło do nich nietypowe zgłoszenie. Kursantka po niezdanym egzaminie na prawo jazdy wyszła z ośrodka egzaminacyjnego, wsiadła za kierownicę samochodu, który był zaparkowany w pobliżu i chciała nim odjechać. Działo się to na oczach pracownika WORD-u. Kierująca wraz z pasażerem zostali ukarani mandatami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się na parkingu przy WORD w Suwałkach.
- Jakie były konsekwencje prawne jazdy bez uprawnień.
- Jakie sankcje otrzymał znajomy kobiety udostępniający jej samochód.
Kursantka chciała odjechać autem po niezdanym egzaminie
Jak poinformowała w komunikacie Komenda Miejska Policji w Suwałkach, dyżurny tamtejszej jednostki otrzymał zgłoszenie o tym, że na parkingu przy Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Suwałkach doszło do nietypowego zdarzenia. Spod ośrodka chciała odjechać kobieta, która chwilę wcześniej nie zdała egzaminu na prawo jazdy. Sytuację zauważył pracownik WORD-u. Natychmiast zareagował, powstrzymując kobietę przed dalszą podróżą.
Do zdarzenia wezwano mundurowych, którzy ustalili, że kobieta na egzamin przyjechała wraz ze swoim znajomym. To on wypożyczył jej samochód i następnie pozwolił na to, by jego koleżanka mogła prowadzić, mimo braku wymaganych do tego uprawnień.
Wysoki mandat za jazdę bez uprawnień
Kobieta przyznała się policjantom do tego, że prowadziła samochód bez prawa jazdy. Za to zachowanie ukarano ją mandatem w wysokości 1500 złotych. Otrzymała także sześciomiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Jej znajomy także doznał sankcji. W związku z udostępnieniem samochodu osobie bez prawa jazdy został ukarany mandatem karnym w kwocie 1000 złotych.
Źródło: Radio ZET/KMP Suwałki
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET