`

„Nie zgadzam się, żeby układał moje miasto". Lublinianie komentują wpisy Bosaka

3 min. czytania
29.05.2026 15:51
Obserwuj nas na Google

„To jest obrzydliwe szczucie na ludzi” - tak wojewoda lubelski Krzysztof Komorski komentuje słowa Krzysztofa Bosaka o zagranicznych studentach. Spór wokół afrykańskiego festiwalu spolaryzował sieć, ale na ulicach Lublina głos mieszkańców brzmi nadzwyczaj spójnie. Rozmówcy Radia ZET stanowczo odcinają się od internetowego hejtu i podkreślają, że gościnność oraz otwartość na świat to niezmienne fundamenty tożsamości ich miasta.

Bosak wywołał burzę
fot. MATEUSZ GROCHOCKI, Facebook/Africa Day Festival Lublin

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak mieszkańcy Lublina postrzegają festiwal Africa Day 2026.
  • Dlaczego Krzysztof Bosak jest krytykowany za swoje komentarze.
  • Co mieszkańcy Lublina sądzą o obecności zagranicznych studentów.
  • Jak wojewoda lubelski ocenia sytuację związaną z festiwalem.

Bosak wywołał burzę. Co o afrykańskim festwalu myślą mieszkańcy Lublina?

W piątek w Lublinie rusza festiwal kultury afrykańskiej Africa Day 2026, wokół którego rozpętała się spora polityczna burza. Wszystko zaczęło się od wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który udostępnił w mediach społecznościowych wpisy. Wynikało z nich, że uczelnie - m.in. te w Lublinie - stały się swoistym hubem dla migrantów, którzy do Polski przyjeżdżają z całymi rodzinami. „Mieszkańcy Lublina, co z wami jest nie tak, że wybieracie władze, które zasiedlają wasze piękne miasto cudzoziemcami?" - czytamy we wpisie Krzysztofa Bosaka. 

Radio ZET zapytało mieszkańców Lublina o to, co myślą o festiwalu, jak i zagranicznych studentach z krajów afrykańskich. - To jest naturalna zupełnie sytuacja. Studenci zagraniczni uczą się w Lublinie, od kiedy pamiętam. To, co się dzisiaj dzieje, jest dla mnie bardzo przykre i obraźliwe - słyszymy od jednej z mieszkanek. 

- Mieszkam w tym mieście, buduję jego tożsamość, buduję jego gościnność przez tyle lat i nie zgadzam się, żeby pan wicemarszałek układał mi moje miasto, które kocham - dodaje kobieta. 

„Wszystko zależy od osoby, a nie pochodzenia"

Inna z naszych rozmówczyń przyznaje, że sama pracuje z wieloma osobami pochodzącymi z krajów afrykańskich. - Mi się z nimi pracuje dobrze. Wszystko zależy od człowieka, a nie od tego, skąd się pochodzi. Jestem też studentką i na wydziale jest sporo osób z zagranicy - mówi. 

Redakcja poleca

- Dla mnie to szczerze nie jest żaden problem i nie widzę różnicy w tym, że ktoś jest np. z Wielkiej Brytanii i studiuje u nas, czy ktoś jest z Zimbabwe. Moim zdaniem takie komentarze i zachowanie jest zupełnie nie na miejscu, bo tu chodzi o osobę, a nie pochodzenie czy kolor skóry - dodaje, odnosząc się do hejtu, który pojawił się w sieci po wpisie Krzysztofa Bosaka. 

Wojewoda: To jest obrzydliwe

O sprawę zapytaliśmy też wojewodę lubelskiego Krzysztofa Komorskiego. - Ja przede wszystkim apeluję do środowisk prawicowych, aby naprawdę podjęły się głębokiej refleksji. Cynizm ma swoje granice. Przestańcie szczuć na ludzi, przestańcie straszyć, przestańcie kłamać, bo jeśli komuś stanie się coś złego, będziecie ponosić za to stuprocentową odpowiedzialność - mówi. 

- Namawianie do nienawiści wobec osób, które kształcą się w Polsce na warunkach, jakie dyktuje im Rzeczpospolita, jest po prostu obrzydliwe. Ja rozumiem emocje polityczne, rozumiem, że ktoś chce zabłysnąć, ale nie możemy dopuszczać do sytuacji, w której takie sytuacje będą pozostawały bez echa - dodaje. 

Podkreśla, że Lublin nie od dziś jest miastem wielokulturowym. - Jest przede wszystkim miastem bezpiecznym. Jest miastem akademickim i bardzo umiędzynarodowionym. Studenci z całego świata przyjeżdżają, płacą za studia, usługi, za wynajem mieszkania i są uczestnikami życia społecznego - twierdzi. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET