Nie żyją trzy z czterech przygarniętych psów. "Szczególnie drastyczna przemoc"
Sąd aresztował 39-latka z Ozorkowa (woj. łódzkie) podejrzanego o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad czterema psami i zabicie trzech z nich – przekazał w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.
Wstrząsająca historia ze znęcaniem się nad psami ma swój początek we wrześniu. 39-letni mieszkaniec Ozorkowa stał się wtedy posiadaczem czterech psów, które nabył z ogłoszenia w internecie.
Rzecznik prokuratury w Łodzi Krzysztof Kopania poinformował, że do zgierskiej policji dotarły informacje o "szczególnie drastycznej przemocy w stosunku do psów, które przygarnął". - Trzy z nich mężczyzna miał w brutalny sposób zabić - podkreślił prokurator Kopania.
Łódzkie. Znęcał się nad przygarniętymi psami. Ocalał jeden
- Jak ustalono, od września 2022 r. mężczyzna miał łącznie cztery psy – trzech mieszańców i beagla. Zebrane dowody wskazują, że będąc pod wpływem alkoholu, kopał i bił posiadane zwierzęta różnymi przedmiotami, a także rzucał psami – przybliżył szokujące szczegóły prokurator.
Trzy z psów padły, najprawdopodobniej w następstwie doznanych urazów. Szczątki dwóch z nich odnalezione zostały w pobliżu miejsca zamieszkania 39-latka. - W wyniku przeprowadzonych oględzin i sekcji u zwierząt stwierdzono liczne złamania. [...] Ujawniono ślady biologiczne, prawdopodobnie zwierzęcej krwi – powiedział prokurator.
Ocalał tylko jeden z posiadanych przez okrutnika psów, rasy beagle. - Z licznymi obrażeniami trafił do poprzedniej właścicielki. Wymaga opieki weterynaryjnej - zaznaczył prok. Kopania.
"Funkcjonariusze podczas przeszukania terenu wokół posesji znaleźli i zabezpieczyli dwa martwe psy w workach na śmieci. 39-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad czterema psami oraz uśmiercenia trzech z nich" - przekazała w komunikacie kom. Magdalena Nowacka z Komendy Powiatowej Policji w Zgierzu.
To niejedyny problem 39-latka. Okazało się, że znęcał się również nad partnerką i kierował wobec niej groźby, byle nie powiadamiała organów ścigania o znęcaniu się przez niego nad zwierzętami. Mężczyzna był już wcześniej karany. Na wniosek prokuratury ze Zgierza mieszkaniec Ozorkowa został tymczasowo aresztowany. Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem grozi mu do 5 lat więzienia.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET