Nie żyje jedno z pięcioraczków z Krakowa. Chłopiec przeżył zaledwie cztery dni
Zmarło jedno z pięcioraczków urodzonych w niedzielę w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie - poinformowała w piątek wieczorem rzeczniczka tej placówki Maria Włodkowska. Chłopiec przeżył zaledwie cztery dni.
W poniedziałek 12 lutego w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie urodziły się pięcioraczki. Według informacji podanych przez szpital taka ciąża mnoga zdarza się raz na 52 miliony przypadków, ale w krakowskiej placówce był to już drugi taki poród.
Kraków. Nie żyje jedno z pięcioraczków
Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że zarówno dzieci, jak i mama czują się dobrze. Niestety, w piątek wieczorem pojawiła się bardzo smutna informacja. Jak podała rzeczniczka szpitala Maria Włodkowska, zmarło jedno z dzieci. Chłopiec przeżył zaledwie cztery dni.
„Z wielkim smutkiem przekazujemy informację, że maleńki Henry James Clarke przegrał walkę o życie. W tych trudnych chwilach prosimy o uszanowanie spokoju i prywatności Rodziców” - przekazała przedstawicielka SU, cytowana przez Polską Agencję Prasową.
Jak podkreśliła, rodzice dzieci pozostają pod profesjonalną opieką specjalistów z krakowskiego szpitala, którzy pomagają im przejść przez ten bolesny czas.
Pięcioraczki - Charles Patrick, Henry James, Elizabeth May, Evangeline Rose oraz Arianna Daisy - urodziły się w 28. tygodniu, przez cesarskie cięcie. Noworodki w chwili narodzin ważyły od 710 do 1400 gramów. Każdy z nich mierzył ok. 40 cm.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET