Niebezpieczeństwo w Tatrach, turyści wyciągnęli telefony. "Masakra. Jak w cyrku"
31 sierpnia w Tatrach doszło do niecodziennej sytuacji. Młody niedźwiedź pojawił się na szlaku w Dolinie Kościeliskiej i pobiegł w stronę turystów. W sieci pojawiło się nagranie tego zdarzenia. W komentarzach pod filmem zawrzało.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do niebezpiecznej sytuacji z niedźwiedziem w Dolinie Kościeliskiej.
- Co zaleca Tatrzański Park Narodowy w przypadku spotkania z tym zwierzęciem.
- Dlaczego turyści są krytykowani za zachowanie w obliczu spotkania z misiem.
- Które zasady bezpieczeństwa są podkreślane przez władze parku w Tatrach.
Niebezpieczna sytuacja w Dolinie Kościeliskiej
Na profilu Tatromaniak w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie autorstwa Macieja Frankowskiego z Doliny Kościeliskiej w Tatrach. Widać na nim młodego niedźwiedzia, który wszedł na szlak i zaczął gonić turystów. Mimo niebezpieczeństwa tej sytuacji nikomu nic się nie stało, gdyż zwierzę w pewnym momencie zawróciło i pobiegło w innym kierunku. Do zdarzenia doszło w niedzielę 31 sierpnia.
Tatrzański Park Narodowy w komunikacie na Facebooku przestrzega turystów. "Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego o spotkanie z niedźwiedziem nietrudno. Pamiętajmy, że tylko chwilowo przebywamy w terenie, gdzie niedźwiedzie żyją stale. Przypominamy, jak minimalizować ryzyko spotkania oraz jak się zachować, gdy do niego dojdzie" - przekazał TPN.
Zasady bezpieczeństwa w Tatrach
Władze parku przypominają o zasadach zachowania w sytuacji napotkania niedźwiedzia na naszej drodze. "To dzikie zwierzę, które może zachować się w sposób dla Was nieprzewidywalny. W razie spotkania – nie ulegajcie panice, zachowajcie jak największy dystans i wycofajcie się. W żadnym wypadku nie wolno zbliżać się do niedźwiedzia. Nawet zaniepokojone zwierzę z reguły szybko się uspokaja, gdy człowiek zamanifestuje chęć odejścia" - poinformowano w mediach społecznościowych.
Pod nagraniem udostępnionym przez Tatromaniaka pojawiły się liczne komentarze. "Jesteśmy coraz bliżej tragedii. Co ten niedźwiedź miał zrobić. Z każdej strony pełno ludzi, wystraszony. Kiedyś instynktownie zaatakuje, bo nie będzie widział innej możliwości"; "Czemu ludzie bawią się niedźwiedziami w Tatrach, filmują, ekscytują i straszą wrzaskami? To niedźwiedź jest u siebie, turysta to intruz, który jeśli nie przestrzega zasad TPN, jest tam zbędny... Człowiek zaburza w Tatrach system"; "Ludzie nie potrafią się zachować w górach. Masakra, jak w cyrku" - oburzali się komentujący pod postem.
Źródło: Radio ZET/Tatromaniak - Facebook/Tatrzański Park Narodowy - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET