`

Niejasne kulisy wizyty Nawrockiego w Moskwie. "Zawiadamiam prokuraturę"

3 min. czytania
14.03.2025 11:21
Obserwuj nas na Google

Europoseł Krzysztof Brejza poinformował, że zawiadamia prokuraturę w sprawie wizyty Karola Nawrockiego, ówczesnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, w Moskwie w 2018 roku. Powodem jest możliwa niegospodarność oraz przekroczenie uprawnień przez osoby odpowiedzialne za organizację i realizację wyjazdu.

Karol Nawrocki
fot. East News
  • Krzysztof Brejza zawiadomia prokuraturę o wizycie Karola Nawrockiego w Moskwie w 2018 roku, wskazując na brak transparentności
  • Wizyta, kosztująca 22,5 tys. zł, nie została udokumentowana przez Muzeum II Wojny Światowej
  • Brejza zapytał Muzeum o szczegóły wyjazdu, ale instytucja nie znalazła żadnych materiałów dotyczących tej wizyty

Brejza zawiadamia prokuraturę ws. wizyty Nawrockiego w Moskwie

Krzysztof Brejza wskazuje na niejasności związane z podróżą Karola Nawrockiego, pełniącego wówczas funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej, w Moskwie w 2018 roku. Zwraca uwagę na fakt, że po powrocie delegacji z tej wizyty, Muzeum nie wydało żadnego komunikatu prasowego ani nie opublikowało żadnych zdjęć z pobytu Nawrockiego w Rosji. Co więcej, wyjazd, który kosztował 22,5 tys. zł, został przemilczany w mediach społecznościowych MIIWŚ, mimo że z dyrektorem podróżowali m.in. rzecznik prasowy muzeum oraz inne osoby z kierownictwa instytucji.

Delegacja pod przewodnictwem Karola Nawrockiego przebywała w Moskwie od 23 do 25 lipca 2018 roku. Europoseł Brejza, zaniepokojony brakiem transparentności w tej sprawie, postanowił wystosować zapytanie do Muzeum II Wojny Światowej, prosząc o szczegóły dotyczące tej wizyty, efekty spotkań w moskiewskim Victory Museum oraz Instytucie Polskim w Moskwie, a także o wyjaśnienie, dlaczego w zasobach muzeum nie ma żadnych informacji o tej podróży.

Redakcja poleca

Muzeum odpowiedziało, że nie odnalazło żadnych archiwalnych materiałów dotyczących tej wizyty. Odpowiedzi te tylko potęgują wątpliwości Brejzy, który zapowiedział, że zgłosi sprawę do prokuratury, wskazując na możliwą niegospodarność oraz przekroczenie uprawnień przez osoby odpowiedzialne za organizację i realizację wyjazdu.

Nawrocki: "Prowadziłem politykę historyczną, politykę pamięci"

Nawrocki, obecnie prezes IPN, był pytany o tę kwestię podczas konferencji prasowej w Gubinie (woj. lubuskie). - Nie wiem, o co chodzi panu posłowi Brejzie, wykonywałem swoje obowiązki - zapewnił. - A posłowi Brejzie sygnalizuję, czy też proszę, żeby spytał o czym Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem niedaleko mojego domu, na molo w Sopocie, a o mnie niech będzie spokojny - dodał.

Nawrocki zapewnił, że jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej prowadził politykę historyczną, politykę pamięci. - Mówiłem o polskim doświadczeniu II Wojny Światowej literalnie na całym świecie: i w Moskwie, i w Pekinie, i w Nowej Zelandii, i w krajach Europy Zachodniej, i w Brukseli - podkreślił.  - I taki był cel także mojej wizyty w Moskwie (...). Powiedziałem dyrektorowi Muzeum Pobiedy, tj. Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, że oto wojna rozpoczęła się w roku 1939, a nie w 1941 roku, jak chciałaby Moskwa. Zaprosiłem go także na Światowe Forum Pól Bitewnych, żeby zobaczył jaka jest prawda historyczna i interpretacja wydarzeń historycznych - relacjonował Nawrocki.

- Tego samego dnia, o ile dobrze pamiętam, spotkałem się z panem profesorem (Włodzimierzem) Marciniakiem, ambasadorem RP w Moskwie proponując wystawę «Walka i cierpienie», aby pokazać ją w Moskwie, aby całej Moskwie przypomnieć, że 17 września roku 1939 jest konkretną datą w kalendarzu XX wieku, a Związek Sowiecki był sprawcą II Wojny Światowej - dodał.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET