Niemcy wybrali się nad polski Bałtyk. Przeżyli szok. "Szczególnie uderzające"
Jeszcze do niedawna polski Bałtyk był dla Niemców ekonomiczną opcją wakacyjnego wypoczynku. Jak się okazuje, dynamiczny wzrost cen w polskich kurortach sprawił, że nawet dla zagranicznych turystów taki wyjazd staje się dużym wydatkiem. "Każdy, kto wybiera się tego lata nad polskie Morze Bałtyckie, powinien dokładnie to obliczyć" - mówią wprost dziennikarze niemieckiego dziennika "Nordkurier".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ceny jakich produktów nad polskim Bałtykiem najbardziej zaskoczyły Niemców.
- Jakie obłożenie turystów deklarują nadmorskie kurorty.
- Ile trzeba zapłacić za najpopularniejsze atrakcje w Trójmieście.
Niemcy przerażeni cenami nad polskim Bałtykiem
Niemcy od lat pozostają najczęściej spotykaną grupą obcokrajowców nad polskim Bałtykiem. Nasi zachodni sąsiedzi upodobali sobie przede wszystkim kurorty znajdujące się niedaleko granicy, takie jak Świnoujście czy Międzyzdroje, ale chętnie odwiedzają również Trójmiasto. Jak jednak informuje dziennik "Nordkurier", zagraniczni turyści są zaszokowani wysokimi cenami nad polskim morzem, które znacząco wzrosły w porównaniu z ubiegłym sezonem.
Niemieccy dziennikarze odwiedzili w połowie czerwca Gdynię. Nadmorski kurort zaskoczył ich wysokimi cenami nawet najbardziej podstawowych produktów. "Szczególnie uderzające są ceny typowych wakacyjnych przysmaków. Porcja lodów kosztuje teraz 9 zł (ok. 2,10 euro) – w porównaniu z 8 w zeszłym roku. Dla czterech osób z dwiema gałkami cena może łatwo osiągnąć 72 zł (prawie 17 euro). Nawet prosty gofr kosztuje 11 zł, a taki z owocami i śmietaną kosztuje 26 zł" - podaje "Nordkurier". Niemcy nie zaoszczędzą również na daniach obiadowych. Według ich obliczeń za popularny zestaw ryby (w tym wypadku flądry) z frytkami i surówką należy zapłacić w Trójmieście 55 zł (wzrost o 6 zł w porównaniu z ubiegłym sezonem).
Atrakcje nad Bałtykiem coraz droższe
Niemieccy turyści, którzy wybiorą się nad Bałtyk w tym sezonie, będą musieli wydać więcej również na nadmorskie atrakcje. Przykładowo koszt rodzinnej wycieczki dla czterech osób statkiem z Gdyni na Półwysep Helski to 540 zł (ok. 126 euro). Jeszcze rok temu cena tej atrakcji była o 40 zł niższa.
Wysokie ceny zdają się jednak nie wpływać na popularność Morza Bałtyckiego wśród turystów. W święta i weekendy nadmorskie kurorty deklarują nawet 85 proc. obłożenia. "Krótkie wyjazdy są szczególnie popularne wśród gości z Niemiec, Czech i Skandynawii" - zaznacza "Nordkurier".
Niemieccy dziennikarze zwrócili również uwagę na niebezpieczny trend związany ze wzrostem cen. Według nich nad polskim morzem zaczyna brakować ofert dla tzw. klasy średniej. "Niektórzy goście są skłonni zapłacić ponad 1000 zł za noc za luksusowy apartament, inni decydują się na niedrogie pensjonaty daleko od plaży. Klasyczna klasa średnia z domkami letniskowymi wydaje się zanikać" - podsumowuje gazeta.
Źródło: Radio ZET/ Nordkurier
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET