`

Nieoczekiwany zwrot ws. śmierci ciężarnej Izy. "Rzutuje na odpowiedzialność"

3 min. czytania
14.03.2024 17:44
Obserwuj nas na Google

Sąd Rejonowy w Pszczynie nie wyznaczył w czwartek terminu rozpoczęcia procesu trzech lekarzy, oskarżonych w związku ze śmiercią ciężarnej Izy w 2021 roku. Sprawa wraca do prokuratury, celem "uzupełnienia kwestii formalnych".

Zwrot ws. śmierci Izy z Pszczyny
fot. Jakub Kaminski/East News

Nieoczekiwany zwrot w sprawie śmierci Izy z Pszczyny. Ciężarna 30-latka zmarła w szpitalu wskutek wstrząsu septycznego. Sprawa zaniechań lekarzy oburzyła całą Polskę, w kraju organizowano protesty pod hasłem "ani jednej więcej", łącząc je z zaostrzeniem w 2020 roku prawa aborcyjnego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej.

Wbrew przewidywaniom sprawa, która trafiła do sądu, nie ruszyła nawet z miejsca. - Podczas wstępnego posiedzenia sąd, celem uzupełnienia kwestii formalnych, postanowił zwrócić sprawę prokuraturze, co z pewnością opóźni rozpoczęcie procesu o kilka miesięcy - powiedziała PAP pełnomocniczka rodziny zmarłej mec. Jolanta Budzowska.

Nieoczekiwany zwrot ws. śmierci ciężarnej Izy

Prokuratura zapowiedziała, że złoży zażalenie na to postanowienie. W sprawie oskarżono lekarzy o narażenie p. Izabeli na niebezpieczeństwo, a jednego z nich również o nieumyślne spowodowanie jej śmierci. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki.

Redakcja poleca

Czwartkowe posiedzenie wstępne przed pszczyńskim sądem miało służyć zaplanowaniu organizacji procesu. Jednak tym razem do tego nie doszło. Mec. Budzowska poinformowała, że sąd rozpoznawał tego dnia wnioski obrońców oskarżonych, którzy domagali się uzupełnienia śledztwa o nowe dowody, m.in. kolejne opinie biegłych i przesłuchanie kolejnych świadków.

- Uwzględnił natomiast jeden wniosek, dotyczący jednego z lekarzy, bo dostrzegł, że w akcie oskarżenia opisano zarzucany mu czyn szerzej niż w postanowionych mu w toku śledztwa zarzutach, co rzutuje na potencjalną odpowiedzialność oskarżonego - wyjaśniła mec. Budzowska, która reprezentuje mamę, męża i córkę zmarłej Izabeli.

Pszczyna. Położnik odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci

Akt oskarżenia ws. śmierci ciężarnej Izy został przesłany do sądu w listopadzie 2023 r. Zostało nim objętych trzech lekarzy, sprawujących opiekę nad Izabelą, która do Szpitala Powiatowego w Pszczynie trafiła w 22. tygodniu ciąży. Zarzuty obejmują brak podjęcia prawidłowego postępowania diagnostyczno-terapeutycznego oraz weryfikacji przyjętego trybu postępowania, czego skutkiem było obumarcie płodu i w konsekwencji śmierć pokrzywdzonej.

Najcięższe zarzuty usłyszał Andrzej P., ginekolog-położnik pełniący wówczas dyżur popołudniowy na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Śledczy zarzucili mu narażenie Izabeli na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia pozostającego w związku przyczynowo-skutkowym z nieumyślnym spowodowaniem jej śmierci (artykuły 160. i 155. Kodeksu karnego). Za oba te przestępstwa może grozić kara do pięciu lat więzienia.

Pierwotnie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci prokuratura stawiała dwóm lekarzom. Ostatecznie jednak uznała, że nie sposób w przypadku jednego z nich wykazać związku pomiędzy narażaniem pacjentki na niebezpieczeństwo a skutkiem w postaci jej śmierci.

Na początku marca 2023 r. zastępca okręgowego rzecznika odpowiedzialności zawodowej w Katowicach wydał postanowienia o przedstawieniu zarzutów dwóm lekarzom, którzy zajmowali się Izabelą. Kontrola przeprowadzona wcześniej w pszczyńskim szpitalu przez Narodowy Fundusz Zdrowia potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i w jakości świadczeń udzielonych pacjentce. NFZ nałożył w związku z tym na szpital karę w wysokości blisko 650 tys. zł.

Źródło: Radio ZET/PAP - Krzysztof Konopka

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET