Nikt nie odpowiedział na zaproszenie. Co dalej z pomysłem Kaczyńskiego?
We wtorek Mariusz Błaszczak zapowiadał spotkanie ws. utworzenia rządu technicznego. Aby pomysł Jarosława Kaczyńskiego mógł być wcielony w życie, potrzeba jednak poparcia innych, zasiadających w Sejmie partii. A, jak informuje reporterka Radia ZET Karolina Olszewska-Merk, może być o to bardzo trudno.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kogo na spotkanie zaprosił Mariusz Błaszczak.
- Jaki odzew wywołał w Sejmie ruch PiS.
- Czy jest szansa na rząd techniczny.
Co dalej z utworzeniem rządu technicznego?
"Skierowałem do klubów i kół parlamentarnych zaproszenie na jutrzejsze spotkanie w sprawie utworzenia ponadpartyjnego rządu technicznego” – przekazał we wtorek za pośrednictwem mediów społecznościowych Mariusz Błaszczak, zapowiadając spotkanie z liderami innych partii.
Jednak, jak relacjonuje reporterka Radia ZET Karolina Olszewska-Merk, entuzjazmu do tego pomysłu inne partie nie przejawiają. Jak wylicza, z grona partii wchodzących do koalicji rządzącej PiS usłyszał twarde „nie”. Podobnie ze strony Adriana Zandberga z Partii Razem, który uważa, że to, podobnie jak pomysł Donalda Tuska ws. głosowania nad wotum zaufania dla rządu, to tylko PR-owa sztuczka i nic więcej.
Jak przekazała Olszewska-Merk, nieco zaskoczony pytaniem o spotkanie był szef klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek, który żadnego zaproszenia nie otrzymał. Jak przyznał, jeśli takowe zaproszenie wpłynie, przekaże je liderom ugrupowań, wchodzących w skład partii - Usiądziemy razem i podejmiemy decyzję najlepszą dla Konfederacji i najlepszą dla Polski – powiedział w rozmowie z Radiem ZET.
Wobec braku odzewu na zaproszenie Błaszczaka rodzi się pytanie, czy do spotkania dojdzie. A nawet jeśli, to czy uda się zebrać odpowiednią większość do stworzenia rządu technicznego. Arytmetyka sejmowa mówi, że bez głosów Trzeciej Drogi jest to raczej niemożliwe.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET