Ciągnął za autem wózek inwalidzki. Doszło do tragedii [ZDJĘCIA]
Śmiertelny wypadek na drodze wojewódzkiej numer 727 w rejonie wsi Ninków pod Radomiem w województwie mazowieckim. Nie żyje 92-letni mężczyzna, który był ciągnięty na wózku inwalidzkim przez osobówkę. Za kierownicą auta siedział 72-latek, który chciał pomóc. Sprawę bada prokuratura.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
W poniedziałek 30 października służby ratownicze z powiatu przysuskiego zostały zadysponowane do niecodziennego wypadku ze skutkiem śmiertelnym na drodze wojewódzkiej numer 727 w rejonie wsi Ninków pod Radomiem w województwie mazowieckim.
"Policjanci ustalili, że 72-letni kierowca toyoty ciągnął, zamontowanym do auta pasem holowniczym, wózek inwalidzki, na którym siedział 92-latek" - opisuje przebieg wypadku asp. szt. Aneta Wilk, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Przysusze.
Śmiertelny wypadek pod Radomiem. Nie żyje 92-latek
Kierowca osobówki chciał pomóc inwalidzie, ponieważ rozładował mu się akumulator w wózku. "Podczas holowania siedzący na wózku mężczyzna upadł za jezdnię" - relacjonuje asp. szt. Aneta Wilk. 92-latek odniósł poważne obrażenia, ratownicy podjęli reanimację, jednak nie przyniosła ona zamierzonego rezultatu. "Mężczyzna zmarł na miejscu" - dodaje policjantka.
Czynności na miejscu śmiertelnego wypadku prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą ustalać dokładny przebieg i okoliczności wypadku. Obecnie nie wiadomo co grozi 72-latkowi, który chciał pomóc inwalidzie, a w konsekwencji doprowadził do jego śmierci.
Źródło: RadioZET/Policja
- Tragiczna śmierć strażaka ochotnika. Miał 37 lat
- Czołowe zderzenie i ogromny pożar ciężarówek. Kierowcy spłonęli
- Tragedia w Starej Słupi. Mężczyzna nie żyje. Szokujące ustalenia policji na temat 31-latka