Niż genueński nad Polską. Tak wyglądają skutki nawałnic, cały czas jest groźnie. Zdjęcia
Tysiące interwencji strażaków, połamane drzewa, zerwane dachy i lokalne podtopienia. Tak wygląda bilans pierwszej doby nawałnic, które przyniósł nad nasz kraj niż genueński. Część zdjęć i nagrań prezentuje się naprawdę dramatycznie.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile interwencji zaliczyli w Polsce strażacy minionej doby.
- Jakie szkody wyrządziły nawałnice.
- Co z prognozami na najbliższe dni.
Burze nad Polską. Ponad 2000 interwencji strażaków
Rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Karol Kierzkowski przekazał, że strażacy odnotowali 2200 interwencji, związanych głównie z usuwaniem skutków intensywnych opadów, lokalnych podtopień i silnego wiatru. Najwięcej zdarzeń odnotowano w województwie podkarpackim – 1200 zdarzeń, małopolskim – 500 zdarzeń, lubelskim – 300 zdarzeń - podał rzecznik.
Kierzkowski przekazał, że strażacy prowadzili działania w całym kraju, koncentrując się na usuwaniu podtopień ulic, piwnic oraz budynków mieszkalnych, usuwaniu przewróconych drzew z jezdni, budynków i pojazdów, a także zabezpieczaniu miejsc zdarzeń oraz zagrożonych obiektów.
Nie brakowało też przerw w dostawie prądu. We wtorek rano bez prądu na Podkarpaciu było jeszcze ok. 12,5 tys. odbiorców, najwięcej w rejonie Rzeszowa, Łańcuta, Mielca, Przemyśla i Jarosławia. W poniedziałek w kulminacyjnym momencie bez prądu w województwie było ok. 80 tys. odbiorców.
W mediach społecznościowych nie brak dość dramatycznie wyglądających nagrań i zdjęć, które pokazują, z jak groźnym żywiołem cały czas mamy do czynienia. Niż genueński, który nadciągnął nad Polskę, budzi spore obawy mieszkańców, mających na świeżo w pamięci to, co działo się m.in. na Dolnym Śląsku we wrześniu zeszłego roku.
Prognozy mogą być złudne
W przestrzeni medialnej cały czas pojawia się sporo modeli i prognoz, próbujących przewidzieć, jak wielkie opady przed nami. Ostatnie z nich pokazują, że niebezpieczeństwo może nie być tak duże, jak początkowo sądzono. Jednak zajmujący się prognozami i pomiarami pogodowymi serwis "Na Granicy Horyzontu” przestrzega przed zbytnim optymizmem.
"Pomimo tego, że do wystąpienia silnych opadów deszczu pozostało jeszcze kilka godzin, prognozy modeli nadal się różnią - zarówno pod względem sum opadu, jak i obszaru ich wystąpienia. Jeśli gdzieś czytacie, że prognozy są bardziej optymistyczne w porównaniu do wcześniejszych, naszym zdaniem (to tylko nasza opinia) nie jest to powód, aby odetchnąć z ulgą. To jest niż genueński, który zawsze pokazuje swoją siłę nad naszym krajem. Nie można teraz lekceważyć ostrzeżeń” – czytamy w mediach społecznościowych.
Źródło: Radio ZET/PSP/Na Granicy Horyzontu