Nocny atak Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce. Zamknięto dwa lotniska

2 min. czytania
28.09.2025 08:31
Obserwuj nas na Google

Polskie i sojusznicze siły powietrzne uruchomiły działania w odpowiedzi na rosyjskie ataki na Ukrainę. Dowództwo Operacyjne RSZ poderwało dyżurne pary myśliwskie i postawiło w gotowość systemy obrony powietrznej. Do rana zamknięte były lotniska w Lublinie i Rzeszowie.

fot. GERARD/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęto w odpowiedzi na rosyjskie ataki na Ukrainę.
  • Dlaczego Polska poderwała dyżurne pary myśliwskie.
  • Które lotniska w Polsce były zamknięte i dlaczego.
  • Co robi polskie Dowództwo Operacyjne RSZ w obliczu zagrożeń.

Rosyjskie ataki na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce

Według ukraińskich mediów, w nocy z soboty na niedzielę Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy i dronowy na cele w całym kraju. Nad Kijowem i innymi miastami przez całą noc krążyły roje dronów Shahed. W odpowiedzi Polska i sojusznicy rozpoczęli operacje w przestrzeni powietrznej RP.

"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji" - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Jak podkreślono w komunikacie, działania mają charakter prewencyjny. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości. Celem jest ochrona przestrzeni powietrznej i bezpieczeństwo obywateli, szczególnie na terenach graniczących z Ukrainą.

Redakcja poleca

Zamknięte lotniska w Lublinie i Rzeszowie

Do godziny 6 rano zamknięte były lotniska w Lublinie i Rzeszowie. Serwis Flightradar24 podał, że ograniczenia w przestrzeni powietrznej obejmowały rejon tych dwóch miast. Dowództwo RSZ zapewniło, że sytuacja jest stale monitorowana, a siły powietrzne zakończyły operowanie w naszej przestrzeni powietrznej. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET