Nowe fakty po strzelaninie we Wrocławiu. "Między strzałami słyszałem kobiecy głos"

1 min. czytania
13.05.2025 10:59
Obserwuj nas na Google

Strzelanina we Wrocławiu, w której śmierć poniosły dwie osoby, została poprzedzona kłótnią mężczyzny i kobiety, którzy zginęli. Taką wersję w rozmowie z reporterką Radia ZET Grażyną Wiatr przedstawili sąsiedzi, którzy byli świadkami tego dramatu.

Strzelanina we Wrocławiu
fot. Radio ZET/Grażyna Wiatr

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wyglądał przebieg strzelaniny we Wrocławiu.
  • Ile strzałów usłyszeli sąsiedzi ofiar strzelaniny.
  • Jaki procedury prowadzi w tej sprawie policja.

Wrocław. Dwie osoby nie żyją, znamy przebieg tragedii

Jak już informowaliśmy, do tragedii doszło w godzinach porannych na wrocławskich Stabłowicach, przy ulicy Głównej. W strzelaninie śmierć poniosły dwie osoby: 55-letni mężczyzna i 54-letnia kobieta. Policja zabezpieczyła broń, z której oddano strzały i wykluczyła udział osób trzecich.

Jak relacjonuje reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, która rozmawiała z sąsiadami ofiar, strzały zostały poprzedzone kłótnią przed blokiem. Kobieta wybiegła z samochodu, mężczyzna ją gonił i wtedy miał oddać pierwsze strzały.

Jak mówi mieszkaniec tego budynku, pan Andrzej, padły trzy strzały. - Na 100%, dwa szybkie i potem trzeci, za jakieś 10-15 sekund. A między tymi dwoma strzałami słyszałem kobiecy głos, który krzyczał "ratunku” – relacjonuje mężczyzna.

Policja bada sprawę

Reporterka Radia ZET przekazała, że na miejscu tragedii jest już policja, która rozpoczęła prowadzenie czynności w tej sprawie. Na miejscu pracują również policyjni technicy, prokurator, zaplanowane są oględziny, zabezpieczane są ślady, sprawdzany jest również monitoring. Rozpoczęły się przesłuchania świadków.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET