`

Nowe fakty po tragedii na Wisłostradzie. Szokujące doniesienie dot. sprawcy

2 min. czytania
12.07.2025 16:22
Obserwuj nas na Google

Sprawca tragicznego wypadku na Wisłostradzie, w którym zginęli ojciec i 12-letni syn, w trakcie zatrzymania był pijany. Na dodatek miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów. Jak informuje reporter Radia ZET Daniel Wrzos, w jego samochodzie znaleziono również narkotyki.

Wypadek na Wisłostradzie. Jest wniosek o areszt
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności wypadku.
  • Jaka kara grozi sprawcy wypadku.
  • Co znaleziono w samochodzie Dawida F.

Wypadek na Wisłostradzie. Jest wniosek o areszt

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek 10 lipca około godziny 23:15 na remontowanym odcinku Wisłostrady, między ulicami Wenedów a Krasińskiego, w pobliżu Cytadeli. Jak informuje policja, kierujący oplem vectra poruszał się pod prąd, powodując serię kolizji. Najpierw uderzył w motoambulans, a chwilę później w drugi motocykl, na którym jechały dwie osoby, oraz w samochód audi. Wszystkie pojazdy jechały zgodnie z kierunkiem ruchu. Motocykl został rozerwany na kilka części.

Motocyklem podróżowali 45-letni ojciec i jego 12-letni syn. Obaj trafili do szpitala w stanie ciężkim. Mężczyzny nie udało się uratować – zmarł krótko po wypadku. Chłopiec zmarł kilka godzin później.

Redakcja poleca

W sobotę służby przekazały, że jest wniosek o tymczasowy areszt dla dwóch mężczyzn, którzy jechali samochodem. Obaj zostali przesłuchani przez prokuraturę i usłyszeli zarzuty. Sprawcą wypadku jest 23-letni Dawid F. Jego znajomy usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy, ponieważ obaj uciekli z miejsca wypadku.

Sprawcy grozi 20 lat więzienia

Obaj mężczyźni, którzy usłyszeli zarzuty przyznali się do winy, ale złożyli wyjaśnienie, które różnią się w kluczowych dla śledztwa momentach. Dawid F. miał trzyletni zakaz prowadzenia samochodu za jazdę po alkoholu. W momencie zatrzymania był pijany.

- Mamy do czynienia z kolejnym wypadkiem śmiertelnym w Warszawie, gdzie sprawca miał zakaz prowadzenia pojazdów. Zbiegł z miejsca zdarzenia – mówi Piotr Skiba z prokuratury okręgowej. W aucie znaleziono mefedron i pustą butelkę po alkoholu. Kilka godzin przed wypadkiem sprawca miał też zażywać marihuanę. Grozi mu do 20 lat więzienia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET