Nowe fakty po tragedii w Sosnowcu. Są wyniki sekcji zwłok mężczyzny, który zaatakował policjantów

2 min. czytania
01.08.2025 18:27
Obserwuj nas na Google

Jak przekazał prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, cztery z pięciu oddanych przez policjanta strzałów trafiły w mężczyznę, który zaatakował mundurowych w Sosnowcu. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że do śmierci napastnika doprowadził masywny krwotok wewnętrzny.

miejsce ataku
fot. PAP/Michał Meissner

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie rany stwierdzono podczas sekcji zwłok mężczyzny, który zaatakował policjantów w Sosnowcu.
  • Dlaczego wszczęto dwa śledztwa po tragedii i jakie kroki podjęła prokuratura.
  • Co dokładnie wydarzyło się w Sosnowcu w czwartek nad ranem.

Atak na policjantów w Sosnowcu. Są wyniki sekcji zwłok zmarłego

- Otrzymaliśmy wstępne wyniki sekcji zwłok. To, co udało się stwierdzić, to fakt istnienia czterech ran wlotowych i czterech ran wylotowych na ciele mężczyzny. Dwa pociski trafiły w jego tułów, a dwa w prawą nogę. Pociski spowodowały wielonarządowe obrażenia wewnętrzne, wskutek czego zaistniał masywny krwotok, który doprowadził do zgonu - poinformował prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.

Policjanci zostali wezwani w czwartek ok. godz. 5.00 na ul. Stanisława Mikołajczyka w Sosnowcu do pobudzonego mężczyzny, który miał chodzić po ulicy z maczetą w dłoni, uszkadzając samochody osobowe oraz autobus. Ostatecznie okazało się, że była to metalowa rurka. Gdy funkcjonariusze przybyli pod wskazany adres, mężczyzna miał zachowywać się agresywnie i gwałtownie ruszyć w ich stronę, próbując zaatakować. Policjanci odpowiedzieli, używając broni służbowej. Napastnik trafił do szpitala, w którym zmarł. Agresorem był 45-letni Polak mieszkający w Skoczowie.

Redakcja poleca

Po tragedii w Sosnowcu wszczęto dwa śledztwa. Prokurator o szczegółach

Śledczy wciąż czekają jeszcze na wyniki zleconych badań toksykologicznych i histopatologicznych. Prokurator ujawnił, że podczas interwencji padło w sumie pięć strzałów, które oddał jeden funkcjonariusz. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery zamontowane na umundurowaniu policjanta.

Prokuratura wszczęła dwa śledztwa w celu wyjaśnienia okoliczności tej sprawy. Pierwsze z nich dotyczy ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków ze strony mundurowych. - To standardowa procedura w przypadku użycia broni służbowej - wyjaśnił prok. Bartosz Kilian. Drugie dotyczy czynnej napaści na policjantów przy użyciu metalowej rurki oraz uszkodzenia mienia.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET