Nowe informacje w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Autorzy książki ujawniają nieznane fakty
Autorzy książki „Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw” ujawniają kolejne nieznane dotąd zaniedbania śledczych. Zabezpieczenie kluczowych nagrań z monitoringu i szybkie dotarcie do świadków mogły być przełomem. Tymczasem błędy popełnione w pierwszych dniach po zaginięciu 19-latki są – jak oceniają eksperci – nie do obrony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były początkowe błędy w śledztwie zaginięcia Iwony Wieczorek?
- Dlaczego nagrania z kamer osiedlowych nie pomogły w śledztwie?
- Co wykazała kontrola NIK w sprawie działań policji?
- Które nagrania mogły mieć kluczowe znaczenie, ale ich nie zabezpieczono?
Nowe ustalenia w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek
Autorzy książki przekonują, że pierwsze dni poszukiwań Iwony Wieczorek zostały zmarnowane. Dopiero po tygodniu zdobyto nagrania z wejścia nr 63, nie zabezpieczono zapisu z osiedlowych kamer, a do uczestników ogniska nie dotarto na czas. Były policyjny analityk Marek Siewert przyznaje, że w aktach brak dokumentów dotyczących monitoringu z osiedla Iwony, mimo że kamery były tam od początku.
Dziennikarze ustalili, że kamery działały również wewnątrz klatki schodowej Iwony Wieczorek, nagrywając każdego wchodzącego i wychodzącego. Były członek zarządu wspólnoty mieszkaniowej przyznał, że policja pojawiła się dopiero dwa tygodnie po zaginięciu – gdy nagrania zostały już nadpisane. Podobnie przepadły obrazy z kamer przy garażach i z okolicy bloku byłego chłopaka Iwony.
Nagrania z osiedla Iwony Wieczorek mogły być kluczowe dla śledztwa
Marek Siewert przyznał, że nie widział żadnych nagrań z osiedla Iwony Wieczorek ani wzmianki o nich w aktach. Brak zabezpieczenia tych materiałów mógł uniemożliwić rozwianie wątpliwości wokół głównych hipotez śledztwa. Podobne zaniedbania dotyczyły nagrań z kamer w okolicy parku Reagana i bloków osób związanych ze sprawą.
Policyjne błędy w sprawie Iwony Wieczorek. Co ujawniła kontrola NIK?
Najwyższa Izba Kontroli wskazała na szereg błędów: błędną kategorię zaginięcia, opóźnienie użycia psów tropiących, zbyt późne zabezpieczenie nagrań z hoteli. NIK uznał sprawę Iwony Wieczorek za przykład tego, jak nie należy prowadzić poszukiwań osoby zaginionej. Eksperci podkreślają, że błędy rozłożyły się nie na godziny, a na całe dni.
Źródło: Radio ZET/Książka: "Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET