Nowe informacje ws. sprawcy ataku na klasztor w Jarosławiu. Prokuratura zmienia zarzuty

2 min. czytania
02.11.2026 20:52
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu poinformowała o zmianie zarzutów wobec Ihora M., sprawcy ataku na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. 31-latek śmiertelnie ranił księdza. Obrażenia odniosły także cztery inne osoby. 

Opactwo siostr benedyktynek w Jarosławiu
fot. Andrzej Sidor / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w zarzutach postawiono Ihorowi M.
  • Dlaczego Ihor M. przebywa w szpitalu psychiatrycznym
  • Co wydarzyło się w klasztorze w Jarosławiu

Prokuratura zmienia zarzuty

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz przekazała, że zmiana zarzutów dla Ihora M. ma charakter techniczno-prawny. - Wcześniej Ihorowi M. w ramach jednego czynu zarzucano dopuszczenie się zarówno zbrodni zabójstwa, jak i usiłowania zabójstwa czterech pokrzywdzonych. Aktualnie prokuratur przyjął, że Ihor M. działał z zamiarem odnawialnym i popełnił pięć odrębnych zbrodni, opisanych szczegółowo w pięciu zarzutach, i w stosunku do każdego z pokrzywdzonych z osobna - wyjaśniła.

Jak dodała, w związku z zarzucanymi pięcioma zbrodniami przeciwko życiu, Ihorowi M. grozi kara łączna dożywotniego pozbawienia wolności. - Ihor M., po ogłoszeniu mu przez prokuratora zmienionych zarzutów, przyznał się do ich popełnienia i odmówił składania wyjaśnień, stwierdzając jedynie, że bardzo żałuje tego, co zrobił - poinformowała prokurator. Ihor M. nadal przebywa w areszcie. Ze względu na stan zdrowia w warunkach szpitala psychiatrycznego o wzmocnionym zabezpieczaniu. Biegli rozpoznali u niego ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne.

Redakcja poleca

Atak w klasztorze w Jarosławiu

Do ataku na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu doszło 24 września. 31-letni obywatel Ukrainy zadał nożem liczne ciosy ks. Stanisławowi Zbojnowiczowi, powodując jego śmierć. Usiłował również pozbawić życia Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, ks. Adriana Mantykiewicza oraz Ewę S. Pokrzywdzeni doznali m.in. ciężkich obrażeń ciała zagrażających życiu. Podejrzany został zatrzymany przez policję przed budynkiem kościoła.

7 października Ihor M. został przesłuchany i usłyszał wtedy zarzut zabójstwa jednej osoby i usiłowania zabójstwa czterech innych osób. Przyznał się w całości do stawianych mu zarzutów. Odmówił składania wyjaśnień, nie odpowiedział też na zadane pytania. Czynności z jego udziałem były możliwe po tym, jak prokurator po raz trzeci powołał biegłych psychiatrów do oceny stanu zdrowia podejrzanego. Poprzednie opinie z września i początku października wskazywały na ostre zaburzenia psychotyczne i brak logicznego kontaktu, co uniemożliwiało udział mężczyzny w procedurach.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET