Nowy przedmiot w szkole budzi obawy. "Mam nadzieję, że to nie będzie wulgarne"
W szkołach w Poznaniu, podobnie jak w tych w całej Polsce, rozpoczęto rok szkolny 2025/2026. Zapytaliśmy rodziców, uczniów i dyrektorkę jednej z placówek ze stolicy Wielkopolski o to, jakie mają odczucia wobec zmian w nauczaniu, w tym o nowy nieobowiązkowy przedmiot - edukację zdrowotną. Zdania są podzielone.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rok szkolny 2025/2026 w Poznaniu rozpoczęty z wprowadzeniem nowego, nieobowiązkowego przedmiotu - edukacji zdrowotnej.
- Dyrektor Agnieszka Ciba z SP nr 5 w Poznaniu wyraziła wątpliwości dotyczące sposobu realizacji przedmiotu i dodała, że rodzice mają czas do 25 września na podjęcie decyzji o udziale ich dzieci w zajęciach.
- Uczniowie i rodzice są podzieleni co do wprowadzenia nowej dziedziny; niektórzy widzą jej wartość, podczas gdy inni preferują samodzielne przekazywanie wiedzy dzieciom.
- Uczniowie V LO w Poznaniu są sceptyczni wobec przedmiotu, wskazując na mniejsze zainteresowanie tymi zajęciami w starszych klasach oraz podkreślając, że to młodsze roczniki mogą odnieść z nich większe korzyści.
Rok szkolny 2025/2026 w Poznaniu rozpoczęty
W poniedziałkowy poranek 1 września, jak co roku, także uczniowie z Poznania rozpoczęli nowy rok szkolny. W tym roku sporą niewiadomą jest wprowadzenie nowego, nieobowiązkowego przedmiotu - edukacji zdrowotnej. O wprowadzenie do nauczania tych zagadnień zapytaliśmy dyrektorkę jednej z poznańskich szkół podstawowych. - Do końca nie umiemy sami powiedzieć, jako nauczyciele, jak to będzie wyglądało. No rzeczywiście, mamy wprowadzony przedmiot edukacja zdrowotna w tym roku. Do 25 września rodzice mają prawo zrzec się tego, żeby uczniowie chodzili na zajęcia. W związku z tym będziemy musieli poczekać też, żeby zweryfikować, kto chodzi, a kto nie do 25 września, ale ruszamy z tym przedmiotem od 1 września, albowiem tak to wynika z rozporządzenia - przekazała portalowi RadioZET.pl Agnieszka Ciba, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 5 im. Romualda Traugutta na poznańskiej Wildzie.
Edukacja zdrowotna budzi emocje wśród rodziców
W sprawie edukacji zdrowotnej rodzice są podzieleni. - To jest coś podobnego do WDŻ-u. Zobaczymy, jak to dzieci przyjmą, czy będą chciały na to chodzić, bo to już jest ich wybór, siódma klasa, to jednak mają swoje rozumy. Także podpowiedzą nam, czy chcą chodzić, czy nie. Na pewno im to trochę pomoże. Aczkolwiek, czy będą chcieli chodzić - to według ich własnej decyzji - powiedziały nam mamy uczniów SP nr 5.
- Myślę ogólnie, że to dobrze, że dzieci będzie się uświadamiać w niektórych kwestiach. Natomiast mam nadzieję, że to nie będzie nic takiego wulgarnego, bo wkraczasz w takie sfery, gdzie są to tematy nieodpowiednie dla dzieci i, że wiekowo to będzie po prostu dostosowane - dodała pani Małgorzata. - Tutaj każdy indywidualnie do tego podchodzi. My jesteśmy nastawieni w ten sposób, że zrezygnujemy z uczęszczania na te zdjęcia, ponieważ myślę, że sama jako rodzic jestem w stanie wiedzę i edukację w różnych zakresach, zdrowotnych, seksualnych i tak dalej dzieciom przekazać i chciałabym to zrobić sama, a nie przez osobę dla moich dzieci obcą - wyraziła swoje obawy pani Julia, mama dzieci z IV i VIII klasy.
Uczniowie liceum sceptyczni wobec edukacji zdrowotnej
O wprowadzenie nowego przedmiotu do szkół zapytaliśmy również uczniów V Liceum Ogólnokształcącego im. Klaudyny Potockiej w Poznaniu. - Dobrze, że go wprowadzili, ale mogli to zrobić kilka lat temu i myślę, że teraz by nikt nie narzekał - powiedział Jeremiasz, uczeń V LO. - Dobrze, że jest to w klasach 4-8 w podstawówce, ale w trzeciej czwartej klasie liceum to my już dużo wiemy. Ale młodszym klasom moim zdaniem się przyda - stwierdził Filip. - Tak jak jest przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa, no to edukacja zdrowotna mogłaby razem z tym iść w parze i myślę, że to byłoby odpowiednie rozwiązanie - oceniła Natalia, uczennica wildeckiego liceum.
Uczniowie nie są przekonani co do tego, czy w szkołach średnich będzie duża frekwencja na tym przedmiocie. - Mało, kto pójdzie, jak mamy dodatkowe (zajęcia - przyp. red.), to zakładam, że z 90 proc. osób w ogóle nie pojawi się tym przedmiocie w starszych klasach - dodała Natalia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET