`

Policja ostrzega: nowy sposób wyłudzania pieniędzy. Te osoby są na to najbardziej narażone

2 min. czytania
08.08.2024 16:45
Obserwuj nas na Google

KWP w Gdańsku informuje o kolejnej metodzie oszustów, którzy wyłudzają pieniądze od nieświadomych osób. Ofiarami naciągaczy tym razem padają właściciele losowych, często małych firm np. salonów kosmetycznych, warsztatów samochodowych czy sklepów. "Sztuczka" polega na wysyłaniu niezamówionych przesyłek do odbioru za pobraniem.

Odbieranie paczki
fot. Shutterstock

Nowa metoda oszustów na niezamówioną przesyłkę

Właściciele małych firm, takich jak salony kosmetyczne, sklepy, salony fryzjerskie i innych są na celowniku oszustów. Wyłudzacze znaleźli nowy sposób na to, by wyłudzać pieniądze. Jak informuje KWP Gdańsk, coraz częściej zdarzają się przypadki, kiedy firma kurierska przywozi przesyłkę do odbioru za opłatą, a kiedy już się ją odbierze, okazuje się, że nie był to zamawiany towar.

Redakcja poleca

Niedawno ofiarą naciągaczy padła właścicielka salonu kosmetycznego w Miastku. Kurier przywiózł przesyłkę, lecz za jej odbiór należało zapłacić. Współpracownica kobiety, na którą była adresowana, odebrała przesyłkę. Po otwarciu paczki okazało się, że w środku jest rzecz, której… nikt w salonie nie zamawiał. Tym samym kobiety padły ofiarą oszustów. Ci wysyłają do losowych osób i firm niezamawiane paczki za pobraniem. Zawsze zachowujmy czujność, szczególnie gdy często dokonujemy zakupów przez Internet bądź odbieramy przesyłkę w czyimś imieniu. Wówczas skontaktujmy się z nim czy faktycznie coś zamawiał. W środku takich paczek często znajduje się zupełnie bezwartościowa rzecz — apeluje KWP Gdańsk w komunikacie.

Policja apeluje o sprawdzanie przesyłek

Do miasteckich policjantów zgłosiła się kobieta, która padła ofiarą oszustów. Jej nieświadoma koleżanka odebrała w jednym z salonów kosmetycznych przesyłkę, płacąc za nią kurierowi ponad 150 zł. Wewnątrz była zwykła bluzka w rozmiarze 3XL. Nikt tego nie zamawiał, jednak pracownik, który jest w natłoku obowiązków, może po prostu zamówienia nie zweryfikować i paczkę odebrać. Potem okazuje się, że w środku znajduje się bezwartościowa rzecz.

W przypadku oszustwa z Miastka pieniądze udało się odzyskać, bo dzięki szybkiemu kontaktowi z firmą kurierską zatrzymano ich przekazanie. "Nie kupujmy "kota w worku", bo właśnie na to liczą wyłudzacze. Zachowujmy czujność i pamiętajmy, że gdy odbieramy płatną przesyłkę w imieniu kogoś bliskiego, najlepiej zawsze zapytajmy adresata, czy spodziewa się takiej paczki. Jeżeli nie mamy pewności, nic nie odbierajmy i nie podpisujmy" - ostrzega policja.

Źródło: Radio ZET/KWP Gdańsk

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET