Nowy zakaz w hotelu nad Bałtykiem. Internauci złapali się za głowy. "Wstrętne"
W Europie od lat działają hotele tylko dla dorosłych. W Polsce do tej pory była to jednak rzadkość. Tym bardziej duże kontrowersje wywołało zdjęcie z jednego z hoteli nad Bałtykiem, na którym widać informację o zakazie pobytu z dziećmi. Część internautów uważa, że taki trend może uderzać bezpośrednio w polskie rodziny. Inni zauważają, że każdy powinien móc obsługiwać, kogo chce.
- Jeden z hoteli nad Bałtykiem wywiesił infografikę, w której informuje o zakazie pobytu z dziećmi
- Jednocześnie hotel jest przyjaźnie nastawiony wobec osób LGBTQ+ oraz zwierząt
- W internecie wybuchła rozgorzała dyskusja na temat tego, czy nie doszło do dyskryminacji
Hotel nad Bałtykiem nie pozwala na pobyt z dziećmi
Morze Bałtyckie jest bardzo modnym kierunkiem wśród Polaków w tym sezonie letnim. Według ekspertów krajowi turyści odwiedzają w te wakacje szczególnie chętnie takie kurorty, jak Kołobrzeg czy Mielno. Polacy, którzy planują wizytę nad Bałtykiem całą rodziną, muszą jednak wiedzieć, że nie wszędzie będą mogli odpocząć razem z dziećmi.
Duże kontrowersje wywołało zdjęcie z jednego hoteli nad Bałtykiem, na którym widać informację o zakazie pobytu z dziećmi. Obok znalazły się infografiki, które potwierdzały, że hotel jest przyjazny osobom LGBTQ+ oraz zwierzętom. Zdjęcie na swoim profilu na portalu X udostępnił analityk i dziennikarz Jakub Wiech. "Naklejka na drzwiach jednego z hoteli nad Bałtykiem. Z pieskiem można, z dzieckiem nie. Ja rozumiem, kochani, nawet te argumenty «jak ci się nie podoba, to załóż własny hotel», ale naprawdę: nie podoba mi się normalizowanie podejścia, że dzieci, zwłaszcza malutkie, to jest problem" - komentuje Jakub Wiech.
Internauci zaszokowani zakazem w hotelu
Zdjęcie wywołało dyskusję na temat praw hoteli. Niektórzy uważają, że odmowa obsługi rodzin z dziećmi jest jawną dyskryminacją. "Chyba bym nie był w stanie przejść koło czegoś takiego obojętnie. Coś by we mnie pękło", "Wstrętne. Dzieci to nie ludzie?", "Dziecko to taki sam obywatel jak dorosły" - piszą komentujący. Druga grupa zauważa, że każdy przedsiębiorca powinien mieć prawo ustalać, kogo chce obsługiwać. "Mamy demokrację. Jak właściciel nie chce dzieci, to znaczy że nie chce. Jego hotel, jego zasady", "Ludzie przyjeżdżają na wakacje, żeby odpocząć. Płaczące dziecko za ścianą to żaden odpoczynek", "Bardzo kocham moje wnuczęta, ale na urlop z mężem jedziemy sami" - ripostują inni internauci.
W polskim kodeksie wykroczeń kwestię odmowy usługi świadczeń regulują artykuły nr 135 oraz 138. Karze grzywny podlegają osoby, które odmawiają świadczenia bez uzasadnionej przyczyny, a szczególnie w przypadku zachowań dyskryminujących daną grupę. W Europie jednak od lat z powodzeniem funkcjonują hotele "adults only", czyli przyjmujące jedynie osoby dorosłe. Pozostaje czekać, aby zobaczyć, czy podobny trend przyjmie się również w Polsce i jak zareagują na niego środowiska prawne.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET