`

„Obecna formuła się wyczerpała”. Nagły zwrot w sprawie zaginięcia „króla kryptowalut"

2 min. czytania
27.05.2026 10:31
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Krajowa w trybie pilnym ściągnęła prok. Justynę Grzesiak, która ma „świeżym okiem" zapoznać się z materiałem dowodowym w sprawie zaginięcia założyciela Zondacrypto Sylwestra Suszka. Rzecznik PK w rozmowie z „Gazetą Wyborczą" powiedział, że „prowadzone przez ponad cztery lata postępowanie nie pozwoliło na ustalenie nawet podstawowych okoliczności związanych z istotą postępowania". 

Założyciel Zondacrypto
fot. Śląska Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny powołania prok. Justyny Grzesiak do śledztwa ws. zaginięcia Suszka.
  • Dlaczego prowadzenie postępowania przez poprzedniego prokuratora nie przyniosło rezultatów.
  • Co wiadomo o tajemniczym zaginięciu Sylwestra Suszka i jego możliwych okolicznościach.
  • Które kluczowe kroki zostaną podjęte w ramach śledztwa ws. Zondacrypto.

Nowa prokurator ws. zaginięcia „króla kryptowalut"

Prok. Justyna Grzesiak została w trybie pilnym ściągnięta do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Jak podaje „Gazeta Wyborcza", była policjantka ma poprowadzić śledztwo ws. założyciela giełdy BitBay - później Zondacrypto - Sylwestra Suszka nazywanego „królem kryptowalut".

Do tej pory sprawą zajmował się m.in. prok. Marcin Rodzaj. Grzesiak przejęła sprawę 22 maja. - Prowadzone przez ponad cztery lata postępowanie nie pozwoliło na ustalenie nawet podstawowych okoliczności związanych z istotą postępowania, zaginięciem pokrzywdzonego. Zdaniem naczelnika wydziału obecna formuła się wyczerpała - powiedział w rozmowie z „GW" Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej. 

Dodał, że owa prokurator referent ma „ponownie, świeżym okiem, zapoznać się z materiałem dowodowym i przeanalizować go, a nadto wykonać czynności procesowe, które można wykonać, a które dotychczas nie zostały przeprowadzone".

Zaginięcie Sylwestra Suszka

Zondacrypto, wcześniej BitBay jest pierwszą polską giełdą kryptowalut, która zrobiła w kraju prawdziwą furorę. Założył ją Sylwester Suszek, który w błyskawicznym tempie zarobił ogromne pieniądze. W 2022 roku mężczyzna zaginął w tajemniczych okolicznościach. 

Suszek po raz ostatni widziany był w bazie paliwowej Mariana W., według prokuratury, szefa mafii paliwowej, który od dekady handluje lewym paliwem sprowadzanym z Niemiec oraz jednego z największych przestępców VAT-owskich w Polsce. Wraz z Suszkiem miał zniknąć klucz do portfela kryptowalut wartego obecnie ok. 330 mln euro.

Redakcja poleca

„Gazeta Wyborcza" rozmawiała - w styczniu 2026 roku - z siostrą zaginionego. Nicole Suszek powiedziała, że otrzymywała dziwne wiadomości. W jednej z nich elektroniczny głos przypominający głos jej brata mówił, że potrzebuje pomocy i kryptowalut o wartości 12 mln zł. W e-mailu napisano też: „To nie są żarty, po tygodniu będzie zdjęcie ciała".

Śledztwo ws. Zondacrypto

Pod koniec kwietnia 2026 roku media poinformowały, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością finansową. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - podali dziennikarze. 

17 kwietnia 2026 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo w sprawie Zondacrypto.  Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.

Na ten moment w śledztwie w sprawie Zondacrypto zabezpieczono ponad 100 sztuk sprzętu elektronicznego i 13 terabajtów danych z serwerów produkcyjnych tej giełdy kryptowalut. Zwrócono się też do innych giełd, aby zabezpieczyć środki i dane.

Źródło: Radio ZET/„Gazeta Wyborcza"/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET