`

Obraz po powodzi w Nysie. Woda zniszczyła mnóstwo mieszkań

1 min. czytania
18.09.2024 09:41
Obserwuj nas na Google

Nysa podnosi się po powodzi. Burmistrz miasta Krystian Kolbiarz odwołał zarządzenie o wprowadzeniu ewakuacji w Nysie, ale to nie oznacza końca walki ze skutkami wielkiej wody.

powódź w Nysie
fot. Radio ZET

Powódź 2024. Nysa

- Tutaj w centrum gdzie woda wylała najbardziej panuje cisza, którą co jakiś czas przerywają odgłosy samochodów, bo otwarte zostały mosty na rzece. Jej poziom jest dalej wysoki, ale obniżył się w porównaniu do wczoraj. Najgorsze chyba już za Nysą. W to też wierzą mieszkańcy - informuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, który jest na miejscu.

"Chyba już po wszystkim", "wydaje mi się, że już koniec" - mówią mieszkańcy Nysy. Na ulicach nie ma wielu ludzi, bo w końcu to dla wielu pierwsza noc od kilku dni, którą spędzili w łóżku, a nie na wałach. Ale to nie oznacza końca problemów. Woda zniszczyła mnóstwo mieszkań i lokali, więc to mimo wszystko będą trudne tygodnie dla mieszkańców.

Wody Polskie poinformowały, że w środę rano po raz kolejny zmniejszyły zrzut wody z Jeziora Nyskiego, przez który przechodzi rzeka Nysa Kłodzka. - Sytuacja w Nysie ustabilizowała się. Zarządzenie o ewakuacji uchylono, trwa wypompowywanie wody z obiektów użyteczności publicznej, ma ruszyć szpital polowy - poinformowała w środę wojewoda opolska Monika Jurek.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET