`

"Obywatelskie patrole" przy granicy z Niemcami. Policja użyła gazu. "No dawaj, p***le je***y"

3 min. czytania
29.06.2025 22:16
Obserwuj nas na Google

Gorąco było w ostatnich dniach w przygranicznych miastach i miejscowościach w zachodniej Polsce. Zorganizowały się tam grupy protestujących, którzy sprzeciwiali się - ich zdaniem - celowemu procederowi "podrzucania" migrantów z Niemiec do Polski. Najbardziej niespokojny przebieg miała demonstracja w Świnoujściu, gdzie policja użyła wobec zgromadzonych gazu łzawiącego. Ci w rewanżu obrzucili mundurowych wulgarnymi okrzykami. 

Protest
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie poglądowe), Facebook/Aneta Konopka

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są cele "obywatelskich patroli" przy granicy z Niemcami.
  • Dlaczego protest w Świnoujściu wzbudził największy rezonans.
  • Jak politycy PiS i Konfederacji komentują sytuację na granicy.

"Obywatelskie patrole" przy granicy z Niemcami. Policja użyła gazu

Ostatnie dni upłynęły na zachodzie kraju pod znakiem protestów przeciw migrantom. "Obywatelskie patrole", złożone z osób, które organizowały się wspólnie w mediach społecznościowych i przedstawiały jako "polscy patrioci", zgromadziły się w różnych przygranicznych miastach i miejscowościach na terenie województw zachodniopomorskiego i lubuskiego, żeby "strzec polskich granic przed nielegalnymi migrantami".

Ich zdaniem są oni przekazywani Polsce przez niemieckie służby, a przygraniczne tereny mają być pełne kilkunastoosobowych grup migrantów, przed wszystkich z krajów afrykańskich, których - wedle relacji oburzonych mieszkańców - spotkać można w parkach czy na przystankach autobusowych. 

Redakcja poleca

Pierwszy taki "patrol" stanął w środę 25 czerwca Lubieszynie (10 km od Szczecina), w pobliżu przejścia granicznego Lubieszyn-Linken. Kolejny dzień później w Świnoujściu. W sobotę zaś po raz kolejny manifestowano w Lubieszynie. Jednak to czwartkowy, świnoujski protest odbił się największym echem w mediach społecznościowych, miał również najbardziej niespokojny przebieg. 

Z nagrań, które możemy znaleźć w sieci, wynika, że protestujący mieli zostać przez funkcjonariuszy policji potraktowani gazem łzawiącym. Jedna z internautek udostępniła wideo, które wcześniej opublikował na TikToku m.in. europoseł PiS Patryk Jaki. 

Na innym nagraniu widać, jak wzburzony za użycie gazu tłum (w którym znajdowali się m.in. kibice klubu piłkarskiego Flota Świnoujście), wykrzykuje wulgaryzmy pod adresem mundurowych.

"Ty k...o je...a", "na c..j prowokujecie", "wyp.......ć", "a jakby ci córkę zgwałcili, to co", "no dawaj, p....le je...y", "na granicę wy.....ać c...je", "przeproś matkę" - to tylko niektóre z haseł, skandowanych przez protestujących. 

Politycy PiS i Konfederacji komentują. "Zachodnia granica Polski przestaje istnieć"

Nastroje antymigranckie wykorzystują już politycy prawicy. "Zachodnia granica Polski przestaje istnieć! Z Niemiec regularnie przerzucani są do nas nielegalni migranci, a rząd Tuska udaje, że nic się nie dzieje. Gdzie to «uszczelnienie granicy», które obiecywał? Gdzie obrona naszych obywateli?" - pytał na platformie X szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

"W imię poddańczości wobec Berlina Tusk oddaje polskie bezpieczeństwo. Czy tak wygląda «silna Polska w Europie»? Nie! Tak wygląda kraj, który przestaje bronić swoich granic i obywateli. Polska nie może być zapleczem niemieckiego kryzysu migracyjnego!" - grzmiał poseł.

W podobnym tonie głos zabrał też Sławomir Mentzen. "Polska Straż Graniczna powinna pilnować granicy z Niemcami, tak by ci nie podrzucali nam imigrantów. Zamiast tego pomaga Niemcom w pilnowaniu, żeby imigranci nie dostali się z Polski do Niemiec i w przerzucaniu nam imigrantów."Straż nie robi tego z własnej woli, wykonuje rozkazy rządu Tuska. Pytanie tylko, dlaczego Tusk dba o niemieckie, a nie o polskie interesy?" - czytamy we wpisie jednego z liderów Konfederacji. 

Źródło: Radio ZET/X/Facebook 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET