`

Samozwańcze patrole na granicy z Niemcami. "Frustracja obywateli jest zrozumiała"

2 min. czytania
09.06.2025 14:04
Obserwuj nas na Google

Grupa kilkunastu Holendrów w weekend w ramach samozwańczych patroli kontrolowała pojazdy przekraczające granicę od strony Niemiec, poszukując w nich migrantów - podał dziennik "Die Welt". Policja uznała te działania za nielegalne, ale akcję poparł polityk skrajnej prawicy Geert Wilders.

Granica
fot. Michael Probst/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czego dotyczą samozwańce patrole na granicy z Niemcami.
  • Jak skomentowali to przedstawiciele rządu.
  • Kiedy w Holandii odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne. 

Samozwańcze patrole na granicy Holandia-Niemcy. Szukają migrantów

Kontrole były prowadzone na drodze łączącej Haren (Ems) w Dolnej Saksonii na zachodzie Niemiec z holenderskim przygranicznym Ter Apel, gdzie znajduje się ośrodek dla migrantów. Dziennik "Die Welt" podaje informacje o 12 mężczyznach w kamizelkach odblaskowych i wyposażonych w latarki, którzy zatrzymywali samochody. Grupa kilkunastu Holendrów w ramach samozwańczych patroli kontrolowała w ten sposób pojazdy, poszukując w nich właśnie migrantów.,

- Napływ osób ubiegających się o azyl musi zostać ograniczony. Opowiadamy się za surowszymi przepisami dotyczącymi azylu i dokładniejszymi kontrolami na granicy - skomentował w kontekście kontroli holenderski minister ds. migracji David van Weel. - Frustracja obywateli jest zrozumiała, ale nie należy brać prawa we własne ręce. Powinno się pozwolić policji i straży granicznej wykonywać ich pracę - dodał, cytowany przez "Die Welt". 

Wilders popiera akcję, Holandia szykuje się do wyborów 

Geert Wilders, szef skrajnie prawicowej Partii na rzecz Wolności (PVV), działania obywateli nazwał "fantastyczną inicjatywą" i zadeklarował, że chętnie weźmie udział w kolejnej takiej akcji. - Powinno tak być na całej granicy - powiedział. Wilders wezwał rząd do rozlokowania żołnierzy w celu przeprowadzania kontroli na granicach.

Redakcja poleca

Przypomnijmy, że 29 października w Holandii odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne, spowodowane rozpadem koalicji rządzącej. Gabinet premiera Dicka Schoofa upadł w ubiegłym tygodniu, gdy wspomniany wyżej Wilders wycofał z niego swoich ministrów. Szef PVV argumentował, że rządowi nie udało się w satysfakcjonującym stopniu zaostrzyć polityki migracyjnej. Jego formacja jest liderem sondaży, ale nawet w przypadku wygranej nie jest w stanie sama osiągnąć większości w parlamencie. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET