Odra w Głogowie wysoko, Serby i Krzepów pod wodą. "Jest ciężko, ale walczymy"
Głogów i okolice walczą z powodzią. Strażacy na miejscu dzień i noc pracują nad uszczelnianiem wałów, w niektórych miejscowościach woda podeszła bardzo wysoko. Sytuację na miejscu relacjonuje reporterka portalu RadioZET.pl Wiktoria Szydło. - Tu zazwyczaj nie ma dużo wody, teraz to jest rozlewisko - mówią mieszkanki okolicy.
- 16 zdjęć Zobacz galerię
Powódź 2024. Głogów i okolice walczą z wielką wodą
Głogów i okoliczne miejscowości walczą z powodzią. Służby robią wszystko, by jak najlepiej zabezpieczyć miasto przed wielką wodą. - Układamy wały, uszczelniamy przecieki. Jest ciężko - nie kryją pracujący na miejscu strażacy w rozmowie z reporterką portalu RadioZET.pl Wiktorią Szydło.
Strażacy od soboty pracują tu niemal bez przerwy. - Wczoraj o 5:00 rano mieliśmy pobudkę, pierwsza zmiana miała dyżur 26 godzin. Jest ciężko, ale walczymy. Trzeba pomóc - mówią, podkreślając, że to okolica, która bardzo ucierpiała podczas powodzi w 1997 i 2010 roku. - Wcześniej byliśmy we Wrocławiu, tam udało nam się obronić miasto. Od wczoraj od rana już działamy tutaj - dodają strażacy, którzy do walki z powodzią przyjechali tu z pomorza.
Mieszkańcy mówią, że rzeka w Głogowie jest obecnie nawet kilkukrotnie szersza niż normalnie. - Tu zazwyczaj nie ma dużo wody, teraz to jest rozlewisko - mówią mieszkanki napotkane przez reporterkę portalu RadioZET.pl w okolicach mostu nad Starą Odrą. - Nas to na szczęście minęło, ale czujemy się fatalnie. Żal nam tych ludzi z zalewanych wiosek. Współczujemy z całego serca tym, którzy to przeszli. Wybrałyśmy się, bo myślałyśmy, że może ktoś potrzebuje pomocy, kanapek - dodają.
Ostrów Tumski w trudnej sytuacji, w centrum Głogowa nieco lepiej
Woda podeszła wysoko m.in. w pobliskich miejscowościach Krzepów i Serby. Bardzo trudna sytuacja jest w Ostrowie Tumskim, najstarszej dzielnicy Głogowa. To nisko położony teren, przez co jest bardzo narażony na napływ większej wody. - Tam na łąkach już widać wodę - mówi jedna z mieszkanek, która pamięta, jak woda zalała tę okolicę w 1997 roku.
Nieco lepiej sytuacja wygląda w centrum. - Na razie nie jest tak źle, jak było 1997. Wtedy tutaj wszystko było zalane. Na razie wygląda na to, że woda nie podniesie się na tyle, żeby wszystko pozalewać. Chyba nie ma paniki. Widać, że wody jest mniej, niż wtedy. Myślę, że już nie urośnie, że będzie stabilnie - oceniła kolejna z mieszkanek w rozmowie z Wiktorią Szydło z portalu RadioZET.pl. -Najgorzej mają wioski naokoło, w Krzepowie wszystko już pozalewane - dodała.
Według danych IMGW poziom wody w Głogowie wynosi o godz. 16:00 wynosi 690 cm. Stan alarmowy ogłaszany jest już przy poziomie 450 cm. Prognozy wskazują, że w najbliższych godzinach woda będzie nieznacznie opadać.
Źródło: Radio ZET