Coraz trudniejsza sytuacja w Nowej Soli. Zamknięto drogi. "Przelewa się woda"
W sobotę policja zamknęła drogi koło Nowej Soli (woj. lubuskie) oraz kilka ulic w mieście. - Zamknięcia są spowodowane przelewaniem się wody - powiedziała w rozmowie Polską Agencją Prasową asp. Justyna Sęczkowska-Sobol, rzeczniczka policji w Nowej Soli.
Powódź 2024. Trudna sytuacja w Nowej Soli
Województwo lubuskie szykuje się na przyjęcie fali powodziowej. Trwają prace na wałach, a wojewoda Marek Cebula zaapelował o dostarczenie worków z piaskiem. - Przyjmiemy każdą ilość - ogłosił. Jak natomiast przekazał dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Robert Czerniawski, tym miastem - oprócz Głogowa - w którym sytuacja jest najtrudniejsza, a poziom wody "niepokojący", jest właśnie lubuska Nowa Sól.
Ponieważ rośnie poziom Odry w Nowej Soli, została zamknięta droga na ul. Żwirki i Wigury w tym mieście. Wyłączona z ruchu została Aleja Wolności na odcinku od ul. Południowej do ul. Moniuszki. Mogą tam przejechać tylko służby. Zamknięte zostały również drogi z Nowej Soli w kierunku Stanów oraz droga wojewódzka nr 315 do Przyborowa. - Powodem zamknięcia dróg jest przelewanie wody przez drogi - poinformowała asp. Justyna Sęczkowska-Sobol, rzeczniczka policji w Nowej Soli.
- Wieczorem w sobotę w Nowej Soli spodziewamy się wody sięgającej 6 metrów, a w niedzielę poważne zagrożenie fali kulminacyjnej - powiedziała z kolei prezydentka Nowej Soli Beata Kulczycka. Stan alarmowy to 450 cm.
Odra w Nowej Soli i okolicach jest stale monitorowana, a wały kontrolowane. - Sytuacja zagrożenia jest poważna, ale proszę o spokój, o zdyscyplinowanie i o to, żebyśmy trzymali się wszyscy razem - apelowała Kulczycka.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET