Ogromne zwierzę pojawiło się znikąd, kierowca nie miał szans. Dramat na A1

1 min. czytania
07.07.2023 13:01
Obserwuj nas na Google

58-letni kierowca zmarł w szpitalu po tym, jak zderzył się z łosiem na autostradzie A1. Nie wiadomo, jak zwierzę znalazło się na ruchliwej jezdni. Rzecznik lokalnego oddziału GDDKiA przekazał, że do wypadku doszło na odcinku zarządzanym przez koncesjonariusza.

Wypadek na A1
fot. Facebook/Screen

W czwartek przed północą na autostradzie A1 w okolicach Nowej Wsi pod Toruniem doszło do makabrycznego wypadku. Z ustaleń policji dowiadujemy się, że kierujący samochodem marki Skoda 52-letni mieszkaniec Wrocławia najechał na łosia. 

Na miejscu interweniowała policja, pogotowie ratunkowe oraz strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu, oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Lubiczu. 

Toruń. Śmiertelny wypadek na A1. Kierowca zderzył się z łosiem

Mł. asp. Dominika Bocian z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu przekazała, że zwierzę stało na pasie ruchu. "Kierowca skody został przetransportowany do szpitala, gdzie niestety zmarł w wyniku poniesionych obrażeń. Zwierzę padło na miejscu" - dodała.

W sprawie tego tragicznego wypadku pojawia się dodatkowe pytanie. Mianowicie: Jak łoś znalazł się na autostradzie? Julian Dob, rzecznik prasowy regionalnego oddziału GDDKiA powiedział w rozmowie z portalem nowosci.com.pl: - Oczywiście, że wiemy o tym wypadku. Dostajemy raporty nawet o tym, że ktoś się na autostradzie zatrzyma, aby wymienić kolo.

- Autostrady są zabezpieczone, są tam również dolne i górne przepusty dla zwierząt. Do tego wypadku doszło jednak na odcinku zarządzanym nie przez nas, ale przez koncesjonariusza tego odcinka drogi - dodał Dob. 

Dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia wyjaśni teraz pod nadzorem prokuratura policja. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/nowosci.com.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET