`

Ojciec całował 5-latkę w miejsca intymne. Sąd nie skazał go za molestowanie

2 min. czytania
18.06.2025 13:11
Obserwuj nas na Google

Zdaniem Sądu Najwyższego wyrok uniewinniający mieszkańca Świerzawy, który został oskarżony o czynność seksualną wobec 5-letniej córki, wydano z naruszeniem prawa. Kasacja prokuratora przyniosła skutek.

Policja
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER - zdj. ilustracyjne
  • Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty, m.in. czynności seksualnych
  • Sąd uniewinnił go od tego zarzutu
  • W związku z tym wzniesiono kasację do Sądu Najwyższego

Ojciec miał dotykać 5-letnią córkę w miejsca intymne. Usłyszał zarzuty

Początkowo mężczyzna zasiadł na ławie oskarżonych przed Sądem Rejonowym w Złotoryi, postawiono mu dwa zarzuty. Chodziło między innymi o znęcanie się nad partnerką i starszą córką. Zdaniem śledczych groził im, wyzywał, szarpał, rzucał w nie przedmiotami. Koszmar kobiet miał trwać aż 4 lata. Drugim zarzutem zainteresował się Sąd Najwyższy. Dotyczył zachowania mężczyzny wobec młodszej z córek.  Prokurator oskarżył go z art. 200 Kodeksu Karnego, który brzmi: "Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15". Według śledczych oskarżony latem 2022 roku dotykał wówczas 5-letnią dziewczynkę po miejscach intymnych - narządach płciowych i pośladkach.

Sąd uniewinnił mężczyznę od drugiego zarzutu

W kwietniu 2024 roku sąd w Złotoryi skazał mężczyznę na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata w związku z zarzutem znęcania się nad partnerką i starszą córką, a od drugiego zarzutu - dotyczącego czynności seksualnych wobec 5-letniej córki - uniewinnił. Sąd uznał bowiem, że dziecko było całowane w pośladki i miejsca intymne, co potwierdza utrwalone za pomocą telefonu komórkowego nagranie. Jego zdaniem nie była to jednak inna czynność seksualna, a raczej niewinna zabawa, bo nie chodziło o "pobudzenie lub zaspokojenie popędu płciowego sprawcy". Prokurator Prokuratury Rejonowej w Złotoryi, pełnomocnicy matki oraz dziewczynki oraz obrońca ojca złożyli apelację od tego orzeczenia. Sprawą zajął się więc sąd drugiej instancji, czyli Sąd Okręgowy w Legnicy. Po przeprowadzeniu postępowania podtrzymał orzeczenie o uniewinnieniu w mocy.

Redakcja poleca

Miał on jednak wątpliwości, czy i w jakie miejsca na ciele dziewczynka była całowana. - Wobec istniejących wątpliwości, których nie da się usunąć w przedmiotowej sprawie, należy je tłumaczyć na korzyść oskarżonego. Stąd też wyrok uniewinniający sądu pierwszej instancji co do tego zarzutu należało utrzymać w mocy - wyjaśnił sąd, cytowany przez "Gazetę Wyborczą". Prokurator nie zgodził się z tym wyrokiem. Jak poinformował portal TuLegnica.pl, wniesiono kasację do Sądu Najwyższego. Prokurator zaznaczył, że zeznania, nagranie, opinie biegłej i inne pośrednie dowody "w sposób jednoznaczny potwierdzają, iż zachowanie oskarżonego, polegające na dotykaniu i całowaniu po narządach rodnych rozebranej od połowy w dół, wyrywającej się od niego z krzykiem 5-letniej córki, nie stanowiło zabawy". Sprawą zajęła się Izba Karna SN. Kasację uwzględniono i nakazano przeprowadzić postępowanie w zakresie tego zarzutu jeszcze raz. Zwrócono także uwagę na fakt, że legnicki sąd zinterpretował dowody kompletnie inaczej niż ten złotoryjski. "Stwierdzone uchybienia miały charakter rażący i mogły mieć istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku" - napisano w uzasadnieniu orzeczenia o kasacji. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET