Ojciec i syn stracili ogromne pieniądze. Wszystko zaczeło się 1,5 roku wcześniej
60-letni mieszkaniec Bydgoszczy przez 1,5 roku wysyłał pieniądze oszustom. Myślał, że w ten sposób inwestuje swoje oszczędności. W dodatku namówił do tego samego swojego 32-letniego syna. Obaj mężczyźni stracili łącznie 185 tys. zł.
- 60-latek z Bydgoszczy oraz jego syn zostali oszukani na 185 tys. zł
- Wszystko zaczęło się od telefonu od fałszywego doradcy inwestycyjnego
- Sprawa wyszła na jaw, gdy 60-latek próbował wypłacić pieniądze
Bydgoszczy. Ojciec i syn stracili tysiące złotych
Wszystko zaczęło się pod koniec września 2023 roku. Wtedy do 60-letniego mieszkańca Bydgoszczy zadzwonił rzekomy doradca inwestycyjny, który namówił go na współpracę. Senior założył konto na rzekomym portalu inwestycyjnym i na początek wpłacił tam 500 euro. Przez kolejne miesiące wpłacał na konto różne kwoty, cały czas będąc w kontakcie z mężczyzną podającym się za doradcę inwestycyjnego. Wysłał mu też skan swojego dowodu osobistego. W całej historii utwierdzało go to, że na fałszywej stronie widział dokonywane przez siebie wpłaty, przez co myślał, że rzeczywiście inwestuje.
Na tym się jednak nie skończyło. 60-latek namówił do inwestowania także swojego 32-letniego syna. Ten również był cały czas w kontakcie ze wspomnianym doradcą i wpłacał pieniądze na konto. Cała sprawa wyszła na jaw w poniedziałek 31 marca - po niemal 1,5 roku. 60-latek zorientował się, że został oszukany, kiedy próbował wypłacić swoje pieniądze. Wtedy urwał się kontakt telefoniczny z oszustem, a mężczyzna zgłosił się na policję. Łącznie obaj poszkodowani mężczyźni stracili 185 tys. zł.
Jak nie paść ofiarą oszustów?
Bydgoscy policjanci przestrzegają przed oszustami. Podobnych sytuacji jest wiele, a zgłoszenia dotyczące internetowych oszust wpływają niemal codziennie. Mundurowi podkreślają, że często w takich sytuacjach wiele zależy od tego, czy uda się zachować czujność. Nie powinno się udostępniać nikomu danych do logowania w banku czy haseł do kont.
"Nie powinno się także otwierać przesłanych linków, nie znając ich zawartości oraz instalować dodatkowych oprogramowań na urządzeniach, z których następuje logowanie do banku. Zwłaszcza jeśli wymaga tego rzekomy »doradca« inwestycyjny. Nie należy autoryzować przelewów, których sami nie wykonujemy. Nie należy również ufać ofertom mówiącym o dużych zyskach z zainwestowanych pieniędzy w krótkim czasie za pośrednictwem stron brokerskich, czy osobom podającym się za doradców inwestycyjnych czy maklerów giełdowych" - wyjaśniła w komunikacie kom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy. W razie podejrzenia oszustwa należy skontaktować się z policją.
Źródło: Radio ZET / Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET