Opór w Konfederacji przed Wiplerem. Stoi za Mentzenem a wystartuje za Korwinem

3 min. czytania
26.03.2023 12:45
Obserwuj nas na Google

Jak ustalił Radosław Gruca z RadioZET.pl na polityczną scenę chce szturmem wrócić Przemysław Wipler, były polityk PiS a obecnie właściciel firmy PR FiveRand. Razem z Michałem Piaseckim z aplikacji Upday dziennikarze śledczy ujawniają, o co podejrzewają Wiplera narodowcy, a co zarzuca mu prokuratura w procesie, który toczy się w zastanawiająco ślimaczym tempie. Tymczasem Prokuratura Zbigniewa Ziobry po 7 latach od odejścia ze służby wiceszefa CBŚ Rafała D., zleca jego zatrzymanie antyterrorystom i ABW. Skąd to nagłe zainteresowanie służb byłym policjantem nadzorującym śledztwo ws. afery taśmowej z restauracji „Sowa i Przyjaciele”? Czy może mieć to coś wspólnego z firmą handlującą rosyjskim węglem, a może z wizytą w Polsce ludzi z wywiadu USA?

06.12.2016 Warszawa Sejm Konferencja Janusza Korwin Mikkego n/z Przemyslaw Wipler
fot. Stefan Maszewski/ Reporter

Ubiegły tydzień obfitował w spektakularne zatrzymania, w których udział brali oficerowie ABW - Autorzy podcastu uznali je „Kontrowersję tygodnia”. Jak ujawnili dziennikarze Radia ZET niemal w tym samym momencie zatrzymano 7 osób podejrzewanych o szpiegostwo a antyterroryści szturmowali miejsce zamieszkania Rafała D., byłego wiceszefa Centralnego Biura Śledczego. Doświadczony oficer zwrócił na siebie uwagę, gdy po odejściu ze służby podjął pracę dla handlującej rosyjskim węglem spółki KTK, która w przeszłości robiła interesy z milionerem Markiem Falentą. Tym samym, który skazany został za zorganizowanie procederu nagrywania polityków i Vipów w czasie rządów Platformy Obywatelskiej i premiera Donalda Tuska. Według zeznań jednego z byłych wspólników biznesowych Falenta miał przekazać taśmy ludziom z firmy KTK.

Z Rosją łączy się też dyskusja prowadzących w części „Wydarzenie tygodnia”. Wprawdzie ma związek z sondażem, ale nie tym, który od wielu dni jest komentowany z taką pasją, jakby wybory miały odbyć się w najbliższy weekend. Zlecone przez grupę zaniepokojonych apatią opozycji obywateli badanie ma według nich wskazywać na to, że tylko jedna lista zjednoczonej opozycji może dać zwycięstwo i większość sejmową po wyborach. Jedna lista to postulat forsowany przez Donalda Tuska jako lidera Platformy, mocno wspierany przez najzagorzalszych zwolenników tej formacji. Problem polega na tym, że liderzy innych ugrupowań z Szymonem Hołownią z Polski 2050 i Władysławem Kosiniakiem Kamyszem na czele, nie chcąc dać się zdominować PO, narażają się jednocześnie na oskarżenia o to, że przez myślenie wyłącznie o własnym politycznym interesie, otwierają drogę do trzeciej kadencji rządów PiS. Emocje wokół tego wątku wydają się być jednak przedwczesne, podobnie jak przekonanie, że kontrowersje wokół oceny papieża Jana Pawła II mogą tak umocnić PiS, że nikt ich już nie dogoni.

Nie można było pominąć dyskusji i napięć w obozie szeroko rozumianej opozycji, ale dla prowadzących „Podejrzanych Polityków” większe zagadki kryją się w szeregach Konfederacji. To właśnie ta osobliwa i charakteryzująca się największą sympatią dla działań Rosji i Putina polityczna ekipa, w ostatnich sondażach namieszała najbardziej. Poparcie dla ugrupowania, przez złośliwych nazywanego, „KonfedeRussia” jeszcze rok temu spadło do poziomu poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego i wydawało się, że wobec zbrodni Putina trudno będzie jej się odbić od dna. Przez kolejnych kilkanaście miesięcy wiele się jednak w łonie Konfederacji pozmieniało a jej najsilniejszy lider, brutalnie i mało demokratycznie, za to bezwzględnie skutecznie zdominował zagrażających mu „wolnościowców” i przejął buławę od Janusza Korwin Mikkego. Od wielu tygodni powtarzaliśmy w naszym podcaście, jak silną polityczną pępowiną Sławomir Mentzen jest związany z  Przemysławem Wiplerem, byłym politykiem PiS, a obecnie właścicielem firmy PR FiveRand. Jak twierdzą źródła Grucy na prawicy, w ramach Konfederacji, narastają obawy o to, że Wipler tuż przed wyborami ogłosi swój polityczny powrót. Miałby on wystartować z okręgu pod Warszawą, jako numer dwa na liście otwieranej przez Janusza Korwin Mikkego. Ten ostatni, jako zagorzały wróg Unii Europejskiej, chce na koniec kariery powrócić na emeryturę do Parlamentu Europejskiego. Ostatnio czuł się tak „prześladowany”, że przygodę brukselską musiał skrócić, oddając mandat Dobromirowi Sośnierzowi. Teraz jednak, w myśl starej maksymy „Pecunia non olet”, zamierza się z Parlamentem Europejskim przeprosić i powrócić do awantur, z których znany jest w całej w Europie.

Co jeszcze podejrzeliśmy na konfederacyjnym podwórku? Zapraszamy do komentowania i kierowania pytań do naszych prowadzących. Nie zapomnijcie zasubskrybować naszego kanału, żeby nie przegapić kolejnych odcinków.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET