Order Virtuti Militari wystawiony na sprzedaż w Ukrainie. Polska żąda wyjaśnień
Ambasada RP w Kijowie prowadzi działania mające wyjaśnić okoliczności pojawienia się w internecie oferty sprzedaży przedmiotu opisanego jako Order Wojenny Virtuti Militari. O sprawie poinformował szef placówki dyplomatycznej Piotr Łukasiewicz, który jednocześnie zaapelował o powstrzymanie się od udziału w aukcji. – Jeżeli to jest prawda, państwo polskie koniecznie musi domagać się jego zwrotu - mówił w programie "Gość Radia ZET" minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjął ambasador RP w Kijowie w sprawie orderu?
- Dlaczego IPN i Ministerstwo Kultury badają autentyczność medalu?
- Co wiadomo o bohaterskich zasługach kpt. Juliusza Romana Heinzla?
Order Wojenny Virtuti Militari na ukraińskiej aukcji
We wtorek Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że na jednym z ukraińskich portali internetowych wystawiono na sprzedaż Order Wojenny Virtuti Militari, którym odznaczono kpt. Juliusza Romana Heinzla. Oficer został zamordowany przez NKWD wiosną 1940 r. W środę ambasador RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz przekazał, że kierowana przez niego placówka podjęła w tej sprawie odpowiednie działania. "Placówka pozostaje w stałym kontakcie z ukraińskimi służbami oraz właściwymi instytucjami i prowadzi działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności tej sprawy oraz zabezpieczenie odznaczenia" – napisał na portalu X Łukasiewicz. "Sprawdzimy jego autentyczność" – dodał.
Dyplomata zwrócił się również z apelem do internautów. "Jednocześnie mając na uwadze wrażliwy charakter sprawy, proszę o weryfikowanie informacji i upowszechnianie jedynie oficjalnych komunikatów. W sytuacji wojennej oraz konfrontacji propagandowej wszelkie wpisy i apele przesądzające o sprawie mogą karmić propagandę naszych przeciwników" – zaznaczył.
Ambasador w Kijowie: Sprawdzimy jego autentyczność
Instytut Pamięci Narodowej przypomniał, że kpt. Juliusz Roman Heinzel był potomkiem zasłużonych dla Łodzi fabrykantów niemieckiego pochodzenia i bohaterem wojny polsko-bolszewickiej. Dowodził jednym ze szwadronów 16. Pułku Ułanów Wielkopolskich.
Za odwagę na polu walki otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918–1921 oraz Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości.
Do czynnej służby wojskowej powrócił we wrześniu 1939 r. "Podobnie jak tysiące innych oficerów rezerwy trafił do sowieckiej niewoli. Wiosną 1940 r. z obozu w Starobielsku został przewieziony do Charkowa, zamordowany w piwnicach więzienia NKWD i pogrzebany niedaleko wsi Piatichatki. Jego los podzieliło około 3800 polskich oficerów" – podkreślono. Kapitan Heinzel został pochowany na otwartym 17 czerwca 2000 r. Cmentarzu Ofiar Totalitaryzmu w Charkowie.
Klimczak: państwo polskie musi domagać się jego zwrotu
Do sprawy odniósł się w programie "Gość Radia ZET" u Bogdana Rymanowskiego minister infrastruktury Dariusz Klimczak. – Widziałem już reakcję IPN, który domaga się oddania tego medalu. Rozumiem, że w tym samym czasie Ministerstwo Kultury bada tę sprawę – czy nie jest to podróbka, czy oryginalny medal. Wszyscy wiemy, że porucznik Heinzel to osoba pochodząca z zasłużonego rodu fabrykanckiego z Łodzi, z mojego województwa. Rzeczywiście taka osoba została doceniona przez państwo polskie i otrzymała to odznaczenie – powiedział.
– Jeżeli to jest prawda, państwo polskie koniecznie musi domagać się jego zwrotu. Oczekuję nie tylko od właściciela i od portalu, który prowadzi tę aukcję, lecz także od przedstawicieli państwa ukraińskiego, że tego typu dziedzictwo historyczne i narodowe Polski zostanie nam szybko zwrócone – zaznaczył Klimczak.
Źródło: Radio ZET/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET