Rzucał krzyżem i pluł na ołtarz. 33-latek zatrzymany, wszystko nagrał kościelny monitoring

Jakub Kedzior
2 min. czytania
18.03.2026 10:46
Obserwuj nas na Google

Nagrany na kościelny monitoring 33-letni mężczyzna został oskarżony o obrazę uczuć religijnych po tym, jak wtargnął do pustego kościoła, opluł ołtarz i rzucił krzyżem. Za to przestępstwo grozi do 2 lat pozbawienia wolności. 

33-latek zatrzymany za obrazę uczuć religijnych
fot. KMP Białystok

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenie doprowadziło do zatrzymania 33-latka w Białymstoku.
  • Dlaczego księża zgłosili sprawę na policję.
  • Co zrobił podejrzany po wejściu do kościoła.

Białystok. 33-latek zatrzymany za obrazę uczuć religijnych

Policja z Białegostoku zatrzymała 33-latka, którego rozpoznał dzielnicowy na podstawie zapisu z monitoringu. Sprawę zgłosili księża z jednej z tamtejszych parafii.

Jak wynika z opisu zdarzenia, uwiecznionego na monitoringu, do pustego kościoła wszedł zakapturzony mężczyzna. W pewnym momencie podszedł do ołtarza i zaczął wymachiwać rękoma i wykrzykiwał w kierunku obrazu “Ostatniej Wieczerzy”. Po chwili opluł leżący na ołtarzu obrus, ale też wziął leżący na ołtarzu krzyż i rzucił nim w tabernakulum. Po tym, szybkim krokiem wyszedł z kościoła, rozsypując leżące przy drzwiach ulotki.

Redakcja poleca

Zgłaszający sprawę księżą przyznali, że to nie pierwszy taki przypadek, a ten sam zakapturzony człowiek dokonywał podobnych czynów już wcześniej. Mężczyzna zostawiał także w różnych miejscach odręcznie pisane listy pełne nienawiści skierowane do Boga i kościoła.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z białostockiej "dwójki”. Dzielnicowy rozpoznał mężczyznę na podstawie nagrania z kościelnego monitoringu. Okazał się nim 33-letni białostoczanin. Został zatrzymany w miejscu zamieszkania i trafił do policyjnego aresztu. Usłyszał dwa zarzuty obrazy uczuć religijnych. Za to przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET/KMP Białystok

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET