`

Ostatnie chwile z życia Tomasza Komendy. "Znowu był więźniem"

2 min. czytania
22.02.2024 18:19
Obserwuj nas na Google

Tomasz Komenda zmarł w środę w wieku 46 lat. 18 z nich spędził w więzieniu za zbrodnię, której nie popełnił. Jego śmierć ma związek z poważną, długotrwałą chorobą. Dziennikarz TVN Grzegorz Głuszak ujawnił, jak wyglądały ostatnie miesiące życia Komendy.

Ostatnie chwile z życia Tomasza Komendy
fot. Jakub Kaminski/Dzien Dobry TVN/East News

Historia Tomasza Komendy wstrząsnęła Polską. W 2004 roku został on niesłusznie skazany na karę 25 lat pozbawienia wolności za zgwałcenie i zabójstwo 15-latki. W 2018 roku został warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność po 18 latach. W końcu Sąd Najwyższy go uniewinnił.

- Miałem z nim kontakt przez pierwsze 3 lata po jego wyjściu. Potem nasze drogi się rozeszły. Wydawało się wtedy, że próbował brać życie pełnymi garściami. Planował swoją przyszłość i spełnił największe swoje marzenie, jakim było posiadanie dziecka - mówił na antenie TVN24 Grzegorz Głuszak, który przez wiele lat zajmował się sprawą Komendy.

Tomasz Komenda nie żyje. Tak wyglądały jego ostatnie chwile

W ubiegłym roku media obiegły doniesienia o tym, że Tomasz Komenda jest skłócony ze swoją matką i dwoma braćmi, z którymi zerwał kontakt. - Wiedziałem, że zmaga się z chorobą i że jest to bardzo ciężka choroba. W pewnym momencie wiedziałem, że najgorsze jest nieuniknione, ale Tomek odszedł za wcześnie - wyznał Głuszak. Wcześniej dziennikarz ujawnił, że przyczyną śmierci Komendy był nowotwór.

Redakcja poleca

Matka Komendy, Teresa Klemańska, przyznała w rozmowie z salon24.pl, że pojednała się z synem, ale nigdy nie pogodzi się z jego śmiercią. Grzegorz Głuszak przekazał jednak, że matki nie było przy Tomaszu na ostatnim etapie życia.

- W tej historii najbardziej boli to, że stracił kontakt z mamą i dwoma braćmi. Mamy nie było przy nim w ostatnich chwilach jego życia  - mówił dziennikarz TVN.

Głuszak dodał, że osoby z otoczenia Komendy zdawały sobie sprawę, że nic więcej nie da się zrobić w sprawie jego zdrowia i należy być przygotowanym na najgorsze. - Znowu był więźniem, tym razem choroby. Ostatnie miesiące spędził przykuty do łóżka - podsumował.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET